Katowice: Śląsk stawia na metro
W Katowicach nie ma już gdzie budować dróg. Poza tym miasto jest przecięte zarówno DTŚ-ką, jak i autostradą A4, co powoduje problemy komunikacyjne. Dobrym pomysłem dla miasta, z którego skorzystałaby cała aglomeracja, może być metro. Na początek z Katowic do Chorzowa, a w perspektywie nawet do Bytomia, z odnogą w kierunku Siemianowic Śląskich. Taką trasą mogłoby kursować śląskie metro. Pomysł podsuwają specjaliści z Wydziału Transportu Politechniki Śląskiej – dr inż. Jerzy Pawlicki i dr inż. Grzegorz Karoń. Przeszkodą mogą być koszty. O ile kilometr autostrady kosztuje w granicach 6-8 mln zł, to kilometr metra kosztowałby ok. 250 mln zł. Sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Ambitny urzędnik miałby szansę uzyskać na ten cel unijne pieniądze, ale musi się spieszyć. W latach 2007-2013 Polska ma do wykorzystania na transport ok. 70 mld euro.