Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Grudziądz: Tramwaje chcą jechać swoją drogą

infotram
26.09.2007 20:56

Wiele wskazuje na to, że grudziądzkie tramwaje odłączą się od autobusów. W utworzoną w ten sposób nową spółkę ma być zainwestowane 40 milionów złotych. Średnia wieku grudziądzkich tramwajów wynosi 25 lat, ale to właśnie tramwaje przynoszą zyski tonącemu w długach MZK. Tak wynikało z raportu przedstawionego przez zespół profesora Olgierda Wyszomirskiego, który jasno wskazywał, że rozbudowanie linii tramwajowej i jej dalszy rozwój może poprawić sytuację miejskiej spółki. Wiadomo też, że tylko komunikacja tramwajowa ze względu na brak szkodliwego oddziaływania na środowisko naturalne może zostać wsparta środkami unijnymi.
– Mamy plan zainwestowania w komunikację tramwajową 40 milionów złotych – mówi Marek Sikora, wiceprezydent miasta. – Ponad 50 procent tej sumy pochodziłoby z Regionalnego Programu Operacyjnego. By jednak móc się ubiegać o dofinansowanie, spółka musi przez 10 lat wykazywać rentowność. Być może jedynym sposobem, by osiągnąć taki wynik, będzie oddzielenie tramwajów od autobusów.
Wiekowe tramwaje jeżdżące po Grudziądzu oraz już istniejące torowiska mają zostać zmodernizowane. Za sześć milionów złotych zostaną zakupione również dwa zupełnie nowe pojazdy. Rozbudowane mają być także trasy, po których będziemy nimi jeździć. Tory pojawią się w nowych miejscach m.in. na odcinku ulica Królewska – aleja 23 Stycznia.
Prawdopodobnie nie uda się pozyskać dofinansowania na przedłużenie tramwajowej trasy do Mniszka. W mieście ma być również zwiększona liczba mijanek, co dodatkowo ma usprawnić transport. Nowościami mają być także karta miejska i system informacji polegający na tym, że w centralnym punkcie miasta znajdowałaby się tablica z rozkładami jazdy.
Te pomysły jednak nie wszystkim się podobają.
– Jeśli są plany oddzielenia tramwajów od autobusów, to jesteśmy temu przeciwni – mówi pragnąca zachować anonimowość przedstawicielka jednego z czterech związków zawodowych działających w MZK. – Stoimy na stanowisku, że w jedności siła. Z tego, co wiem, w różnych miastach pozyskiwanie środków zewnętrznych odbywa się w różny sposób i są takie samorządy, które otrzymały środki unijne, nie rozdzielając tramwajów od autobusów. Obawiamy się o to, co stanie się z pozostałą częścią zakładu po odłączeniu się tramwajów. Do swoich pomysłów władze miasta chcą też przekonać radnych.