GOP: Spór o tramwaje
Władze Sosnowca mają pretensje do marszałka, o to jak podzielił rządową dotację na tramwaje – pisze Gazeta Wyborcza. – Nie dość, że dowiedzieliśmy się o tym po fakcie, to jeszcze naszym kosztem zyskały Katowice – wściekają się sosnowieccy urzędnicy. Miasta aglomeracji mają szansę by przed Euro 2012 wyremontować część torowisk tramwajowych. Pieniądze na ten cel rozdzielił resort infrastruktury, nasz region ma dostać 100 mln euro. Według planów KZK GOP i GZM do 2011 roku na torach pojawi się 50 nowych tramwajów i 100 zmodernizowanych wagonów. Wyremontowanych zostanie ponad 100 km torów. Korzystając z okazji Sosnowiec chciał przedłużyć linię numer 15 w Zagórzu, tak by kończyła się w okolicach placu papieskiego.- Planowaliśmy tę inwestycję od lat 90. ale nigdy nie było na nią pieniędzy. To była nasza szansa, tym bardziej że rząd dał regionowi dodatkowe 53 mln zł w ramach kontraktu regionalnego – mówi Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca.I właśnie o te pieniądze wybuchła awantura. Podzielił je urząd marszałkowski, ale Górski nic o tym nie wiedział. – Powinni zapytać nas o zdanie! Nie było rozmowy na ten temat – mówi prezydent. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że 23 mln zł zostanie wydane na modernizację linii nr 15, ale w Katowicach. – Przecież będą z niej korzystali także mieszkańcy Sosnowca – twierdzi Waldemar Bojarun, rzecznik katowickiego magistratu. Ale Górskiemu nie wystarczą te wyjaśnienia. Domaga się rozmowy z marszałkiem. Zdaniem Grzegorza Dąbrowskiego, rzecznika sosnowieckiego magistratu w tej sytuacji trudno powiedzieć, kiedy linia nr 15 zostanie przedłużona. – Jesteśmy w kropce. Naszym kosztem zyskały Katowice – dodaje Dąbrowski. Tymczasem Piotr Spyra, członek zarządu województwa nie ma sobie nic do zarzucenia. Krytykuje za to Sosnowiec, twierdząc, że linia nr 15 mogła być już dawno zbudowana. – Miała szansę na unijną dotację w 2005 roku. Niestety Sosnowiec nie miał wkładu własnego na wykup gruntu. A teraz nie dopełniono kolejnych formalności. Nie dostaliśmy zaktualizowanego planu pierwszego etapu tej inwestycji – tłumaczy Spyra. Dąbrowski uważa, że to tylko pretekst. – Do budowy linii jesteśmy gotowi od lat. Powód, by nie wspierać Sosnowca zawsze się znajdzie. Marszałek pokrętnie się tłumaczy – mówi. Szczegóły na : www.gazeta.pl .