GOP: Kasę na nowe tramwaje, niestety, trzeba ciąć
Wykolejające się tramwaje na zniszczonych torach, brak motorniczych i negocjacje w sprawie podwyżek to problemy Tramwajów Śląskich. Na domiar złego właśnie okazało się, że na rozwój komunikacji przed Euro 2012 dostaniemy mniej, niż liczyliśmy. Czy to koniec marzeń o nowych tramwajach i zmodernizowanych wagonach?
W środę w centrum Katowic tramwaj linii nr 16, jadąc z rynku w stronę pl. Miarki, wypadł z szyn i ściął filar wiaduktu kolejowego. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Zdaniem policji prawdopodobną przyczyną wypadku był zły stan torowiska.
To, niestety, nie pierwszy i na pewno nie ostatni taki wypadek. Większość z 362 km tramwajowych torów w aglomeracji jest w fatalnym stanie i wymaga pilnych remontów. Problem w tym, że nie ma na to pieniędzy. Szansą na poprawę tej sytuacji jest organizacja Euro 2012 i specjalne środki, które na poprawę stanu komunikacji rozdziela Ministerstwo Infrastruktury. Aglomeracji katowickiej z puli 600 mln euro miało przypaść 120 mln.
Na tę okazję Tramwaje Śląskie, Urząd Miasta Tychy i KZK GOP przygotowały projekt, który zakłada, że do 2011 roku na torach pojawi się 50 nowych tramwajów i 100 zmodernizowanych wagonów. Planowano też wyremontowanie ponad 100 km torów, budowę ok. 14 km nowych torowisk oraz kupno 15 nowych trolejbusów w Tychach.
To już jednak nieaktualne, bo dotacja będzie o 20-30 mln euro niższa. Kilka dni temu ministerstwo zasugerowało Górnośląskiemu Związkowi Metropolitalnemu, by o taką kwotę ściął śląski projekt. – Mamy przedstawić okrojoną wersję, ale w przyszłym tygodniu będziemy jeszcze w tej sprawie negocjować – mówi Krzysztof Krzemiński, rzecznik GZM-u.
Marek Kopel, prezydent Chorzowa, nie pozostawia złudzeń. Dla ministerstwa najważniejsze będą pomysły wiążące się bezpośrednio z komunikacją na Euro 2012. – A więc modernizacje linii tramwajowych od dworców kolejowych w Katowicach, Sosnowcu, Chorzowie i Bytomiu w kierunku Stadionu Śląskiego – mówi Kopel. – Idealnie byłoby włączyć jeszcze do tego planu szybki tramwaj ze stadionu do lotniska w Pyrzowicach, ale to, niestety, nierealne – dodaje.
W tej sytuacji najpewniej jako pierwsza wypadnie z projektu propozycja Tychów, czyli zakup 15 nowych trolejbusów. Co jeszcze z projektu wypadnie? Na razie GZM i Tramwaje Śląskie nie chcą tego zdradzić. Pewne jest tylko, że priorytetem będzie nie zakup nowych tramwajów, a remonty torowisk. – Co z tego, że będziemy mieli nowe tramwaje, skoro nie będą mały po czy jeździć – mówi Krzemiński.
Zanim otrzymamy pieniądze na rozwój komunikacji, Tramwaje Śląskie muszą łatać bieżące dziury. W tej chwili trwają prace projektowe na trzy zadania: modernizację torów od rynku do zajezdni w Katowicach Zawodziu, remont sieci tramwajowej na ul. Kościelnej w Mysłowicach i modernizację torowiska na ul. Barlickiego w Świętochłowicach. Trwa natomiast cały czas remont torowiska na ul. Gliwickiej w Katowicach.
Jak zapewniają przedstawiciele Tramwajów, po zakończeniu prac pasażerowie poczują komfort. Przy remoncie stosowane są bowiem najnowocześniejsze technologie, tzw. szyny pływające oraz spawy termitowe (szyny bezstykowe). – W efekcie tramwaje będą cichsze zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz wagonów – obiecują w KZK GOP.