Elbląg: Tramwaj zdał testy
Rozpoczęło się szkolenie motorniczych, którzy będą wozili pasażerów nowymi tramwajami –pisze Dziennik Elbląski. —Do przeszkolenia wytypowaliśmy 24 osoby —mówi Marek Prochera, kierownik działu eksploatacji w spółce Tramwaje Elbląskie. —Każdy z motorniczych musi przejeździć cztery dni, żeby dobrze poznać komputer pokładowy wozu. Zielone tramwaje już od kilku dni budzą sensację na elbląskich ulicach. —Jazdy testowe nie mogły pominąć zatrzymywania się wozów na przystankach —podkreśla Marek Prochera. —Wysepki przystankowe są różnej wysokości. Na niektórych ulicach, jak na przykład na ul. Browarnej w ogóle ich nie ma i pasażerowie wsiadają do tramwajów z poziomu ulicy. Między innymi musieliśmy sprawdzić, jak w tak różnych warunkach będą się otwierały i zamykały drzwi. Pasażerowie, którzy w porę nie dostrzegli napisu, informującego o jeździe próbnej, próbowali wsiadać do zatrzymującego się na przystankach niecodziennego tramwaju. —Ja się nie dziwię, że elblążanie, chcieliby już się przejechać nowym tramwajem, bo jest on naprawdę ładny, ale prosimy jeszcze o trochę cierpliwości —apeluje Marek Prochera. —Pasażerów poinformujemy o terminie włączenia do ruchu nowych wozów. W Elblągu są już dwa z sześciu zamówionych niskopodłogowych, przegubowych, ze sterowaniem mikroprocesorowym tramwajów. Do końca grudnia dołączy do nich reszta wozów. Każdy z nich kosztuje prawie 5 mln zł. Trzy czwarte wydatków związanych z ich zakupem pokrywa Unia Europejska. Nowe tramwaje, o długości 20,2 metra, jednorazowo będą mogły zabrać ok. 120 osób, 41 pasażerów zajmie miejsca siedzące. —Jazdy testowe wykazały, że pasażerowie mogą się czuć w nowych wozach naprawdę bezpiecznie —podkreśla Marek Prochera. —Ich droga hamowania jest nawet krótsza od tej, wymaganej przepisami.