Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Częstochowa: Tramwaj przez Jagiellońską, ale czy na pewno?

infotram
23.02.2007 09:28

Miasto jeszcze się zastanawia, czy dla tramwaju na Błeszno najlepszą drogą jest wytypowana w referendum ul. Jagiellońska. W decyzji ma pomóc specjalistyczna firma projektowa z Katowic – informuje Gazeta Wyborcza. Nowa linia tramwajowa – pierwsza od 20 lat, gdy tory doprowadzono na Północ – ma powstać do 2013 r. Wybór padł na Wrzosowiak i Błeszno, największe dzielnice pozbawione komunikacji szynowej. Rozgorzał jednak spór nad sposobem przeprowadzenia początkowego odcinka trasy. Pierwotnym pomysłem miasta było położenie torów na ul. Gajowej (na tyłach PZU), co znakomicie poprawiłoby dojazd do tutejszego osiedla. Ulica jest jednak wąska, a wobec braku wiary mieszkańców w sprawdzone w Europie ciche torowiska – po konsultacji z nimi – przyjęto wariant przez Jagiellońską. Jednak miasto postanowiło jeszcze zasięgnąć opinii specjalistów. Dlatego w rozstrzygniętym właśnie przetargu na zaprojektowanie trasy, poproszono o szybkie – w ciągu dwóch miesięcy – przedstawienie przebiegu linii w dwóch wariantach. Pierwszy to zasugerowany przez miasto, czyli przez Jagiellońską, zaś drugi 'ma zawierać rozwiązanie autorskie wykonawcy’. Dopiero wtedy urzędnicy podejmą ostateczną decyzję, którędy pojadą tramwaje oznaczone numerem 3. Dalsza część trasy: ul. Orkana, Jesienną, Rakowską i Limanowskiego do stadionu – nie budzi już takich emocji. Projekt ma też uwzględniać pośrednią pętlę na rogu al. 11 Listopada i ul. Jesiennej, co umożliwiłoby budowę w dwóch etapach, lub wręcz skrócenie linii. Istnieje bowiem obawa, że w końcówce swej trasy – do stadionu Rakowa – tramwaje jeździłyby puste, jako że autobus jedzie stąd do centrum prostszą drogą. Zwracał na to uwagę Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji, promujący ideę tramwaju na stronie www.tramwajbleszno.prv.pl. Projektant – Katowickie Przedsiębiorstwo Inżynieryjne 'System’ – musi też rozpracować w dwóch wariantach ułożenie torów w ul. Orkana i Jesiennej: z boku – jak np. w al. Niepodległości, lub na środku – na niewielkim podwyższeniu, by auta nie wjeżdżały na szyny, ale mogły w razie potrzeby przejechać karetki. Pierwsze rozwiązanie byłoby tańsze, ale drugie bezpieczniejsze dla pieszych i lepsze dla okolicznych mieszkańców, bo odsuwałoby tramwaje od domów. Za projekt miasto zapłaci 687 tys. zł. Sama budowa – z zakupem nowych tramwajów – może pochłonąć 45 mln zł. Jeśli Częstochowa wygra rywalizację o fundusze unijne, dostanie 85 proc. refundacji kosztów.