Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Częstochowa: Ankieta w sprawie tramwaju na Błeszno

infotram
20.08.2006 21:21

Tysiące mieszkańców Wrzosowiaka, Błeszna i Rakowa otrzyma pocztą ankietę z pytaniem, czy chcą tramwaju i którędy miałby jeździć. Ale wiele wskazuje, że prezydent ma już swego faworyta. To wariant III – dobry, choć nie najlepszy –informuje Gazeta Wyborcza. Przygotowana w Urzędzie Miasta ankieta, ilustrowana mapką z możliwymi trasami tramwaju, zawiera tylko dwa pytania:

1. Czy potrzebna jest linia tramwajowa, obsługująca dzielnice Błeszno, Wrzosowiak i Raków? Do wyboru jest 'tak’ lub 'nie’.

2. Który z proponowanych przebiegów trasy najlepiej odpowiada potrzebom mieszkańców? Są cztery możliwości.

Kontrowersyjny jest bowiem początkowy odcinek trasy, która ma łączyć węzeł przy 'Jagiellończykach’ przez Wrzosowiak i Błeszno (ul. Jesienna i Rakowska) ze stadionem Rakowa. Na początku lipca miasto ogłosiło, że tory chciałoby poprowadzić za PZU, ul. Gajową – częściowo jeszcze nieistniejącą. Spotkało się to z protestem tamtejszych mieszkańców, którzy obawiają się hałasu i drgań w swych domach. Miejsca jest tam bowiem nie za wiele i tory byłyby ułożone w jezdni, dość blisko zabudowy. Przygotowano więc trzy warianty alternatywne, a Rada Dzielnicy Wrzosowiak opowiedziała się za oznaczonym numerem III – przez ul. Jagiellońską. Urząd Miasta chce jeszcze bezpośrednio zapytać mieszkańców. Ankiety już od poniedziałku zaczną do nich docierać za pośrednictwem poczty. Wiele jednak wskazuje, że urzędnicy mają już swojego faworyta. Pierwotnie na przedstawianych przez Urząd Miasta mapkach wariantem podstawowym – zaznaczonym grubą czerwoną linią – była Gajowa (pozostałe wyrysowano cienkimi przerywanymi). Ale już na ankiecie czerwoną linię poprowadzono ul. Jagiellońską. Nie jest to złe rozwiązanie, choć – jak już pisaliśmy wcześniej – Gajowa byłaby lepsza. I wcale nie dlatego, że trasa Jagiellońską byłaby dłuższa, a przez to kosztowniejsza. Na Gajową trzeba by przeznaczyć prawdopodobnie zbliżoną kwotę, za to dojazd do osiedla w rejonie ul. Lechonia i Brzozowej stałby się wręcz znakomity. Dziś jest to pustynia komunikacyjna. W podobny sposób – wpuszczając tory tramwajowe w głąb osiedli – cywilizuje się i przybliża do centrum postsocjalistyczne dzielnice w dawnym NRD. Z bardzo dobrym skutkiem. Problem jednak w tym, że magistrat nie bardzo wie albo nie umie przekonać mieszkańców do najlepszego dla nich rozwiązania. Obawy związane z hałasem nie są przecież dziwne: wystarczy stanąć przy obecnie istniejącej linii tramwajowej. Tyle że od czasu gdy ją wybudowano, wiele się zmieniło w technologii budowy torowisk. Na szynach wpuszczonych w jezdnię – co w przypadku Gajowej byłoby zaletą, a nie wadą, jak sugeruje miejska ulotka – nowoczesne tramwaje jadą ciszej niż auta osobowe. Tylko skąd mieszkańcy mają o tym wiedzieć? Zachętą do wypełniania ankiet jest nagroda: wśród osób, które je odeślą lub odniosą do Urzędu Miasta, rozlosowanych zostanie kilkadziesiąt biletów sieciowych MPK. – Decyzję o przebiegu linii musimy podjąć we wrześniu – powiedział 'Gazecie’ prezydent Tadeusz Wrona. Czas bowiem goni, jeśli chce się zbudować nową linię za pieniądze unijne. A te będą rozdzielane w przyszłym roku. Więcej w Gazecie Wyborczej: http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,3545312.html .