Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Bydgoszcz: Tramwaje stare, ale sprawne

infotram
26.05.2008 12:37

Średnia wieku taboru kolejowego w Bydgoszczy nie odbiega, a wręcz jest jedną z najniższych spośród wszystkich 16 miast polskich, posiadających komunikację tramwajową – pisze Paweł Czyrny, prezes Miejskich Zakładów Komunikacyjnych. Diagnoza co do przyczyn wypadków tramwajowych, które miały miejsce 8 maja, jest przedwczesna, a co więcej – nie znajduje potwierdzenia w stanie faktycznym. Niewątpliwym faktem jest, iż bydgoskie tramwaje obecnie osiągnęły średni wiek 23,5 roku. Bezsprzeczne jest również, że ich awaryjność jest większa niż nowych wozów, na co wskazuje liczba zjazdów awaryjnych, jak też ciągły proces remontów kapitalnych polegających na wymianie poszycia, systemów sterowania, przetwornic, instalacji, ogrzewania, drzwi, siedzisk i wielu innych elementów.
Należy jednocześnie wskazać, iż średnia wieku taboru kolejowego w Bydgoszczy nie odbiega, a wręcz jest jedną z najniższych spośród wszystkich 16 miast polskich, posiadających komunikację tramwajową. Brak odnowy taboru, ze względu na niewspółmierne do cen autobusów koszty zakupów tramwajów, to problem wszystkich miast – również największych, jak: Warszawa, Wrocław, Łódź, czy Katowice, ale też mniejszych, jak np. w naszym regionie Toruń – średnia 25 lat, Grudziądz – 28 lat.
Po długim 18-letnim okresie braku zakupów taboru (w 2003 r. wykonana została jedynie gruntowna modernizacja jednego zestawu), rozpoczęliśmy odnowę – zawierając umowę na dostawę dwóch nowych jednostek Pesa 122N.
W perspektywie jest kolejna szansa na pozyskanie dwóch nowoczesnych tramwajów w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego – zadanie: 'Budowa linii tramwajowej do Dworca PKP’. Obecnie szansa ta napotkała na bardzo poważną przeszkodę. O ile w podstawowym tekście RPO uwzględniono możliwość budowy infrastruktury torowo-sieciowej i przystanków wraz z zakupem taboru, o tyle w uszczegółowieniu do RPO ta możliwość została zablokowana. Złożony przez Bydgoszcz wniosek uwzględniał zakup dwóch jednostek taborowych. Zarząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego, uchwalając listę projektów priorytetowych w ramach RPO, wykreślił element taborowy z tego projektu.
Obecnie toczą się negocjacje pomiędzy władzami Bydgoszczy i zarządem województwa, mające na celu przywrócenie możliwości zakupu taboru w ramach planowanej do realizacji inwestycji. Do tych starań przyłączył się również Toruń. Jest bardzo prawdopodobne, że marszałek przychyli się do przedstawionej argumentacji, mając na uwadze sytuację taborową obydwu miast, jak też perspektywę, iż połączenie z bydgoskim dworcem PKP, obsługiwane obecnie w większości nowoczesnymi niskopodłogowymi autobusami, byłoby po przebudowie skazane na pogorszenie standardu taborowego, w zamian pojawiłyby się bowiem dwudziestokilkuletnie tramwaje z wysoką podłogą.
Nawiązując do okoliczności i przyczyn wypadku, pragnę wyrazić zaniepokojenie bezpodstawnym naruszeniem wiarygodności naszej firmy, jak też wzbudzaniem nieuzasadnionego poczucia zagrożenia bezpieczeństwa wśród pasażerów korzystających z naszych usług, wynikającego ze złego stanu technicznego taboru tramwajowego.
Zarówno w zdarzeniu przy ul. Jagiellońskiej, jak też przy ul. Fordońskiej nie ma jakichkolwiek wątpliwości co do sprawności technicznej tramwajów. Po zdarzeniach obydwa wozy przeszły próbę hamowania (w przypadku wozu uczestniczącego w wypadku przy ul. Jagiellońskiej w obecności biegłego powołanego przez prokuraturę). Próby wskazały jednoznacznie, że przewidziane prawem normy zostały spełnione z dużym zapasem. Dodać należy, iż motorniczy, który spowodował kolizję tramwajów przy ul. Fordońskiej, w raporcie jednoznacznie wskazał jako przyczynę zdarzenia brak zachowania dostatecznej odległości między pojazdami.
Wszystkie z pojazdów posiadały wymagane przepisami badania techniczne, przeglądy kontrolne i obsługi codzienne, co poświadczają stosowne dokumenty.