Budapeszt: Licytacja domu za notoryczna jazdę na gapę
Jak donosi dziennik Népszabadság, od 1 czerwca grzywny wlepiane gapowiczom na tramwajach, trolejbusach, autobusach, kolei zębatej, kolejach dojazdowych, tramwajach wodnych i metrze będą kosztowały dwa razy tyle, co obecnie. Mandat zapłacony kontrolerowi na miejscu wyniesie 5000 forintów, ale dwa razy tyle wyniesie po uregulowaniu jego w ciągu miesiąca, a cztery razy tyle, jeżeli delikwent zapłaci po miesiącu. Ale —jak pisze Népszabdság, mandaty nie zawsze odnoszą skutek, bo nie wszyscy płacą. Największy dług względem BKV zebrał pewien notoryczny gapowicz, który winien jest sumy aż dwóch i pół miliona forintów! Wkrótce dojdzie do licytacji jego domku jednorodzinnego! Oczywiście część gapowiczów nie tylko nie płaci, ale z braku możliwości prawnej ich wylegitymowania, regularnie podają lewe dane personalne i adresy, chyba, że pod ręką jest policjant. Ale ten z kolei dane osobiste obywateli może przekazać tylko sądowi. Jak pisze Népszabadság —rokrocznie gapowicze powodują tylko BKV szkody w wysokości ponad dziesięciu miliardów forintów. Właśnie dlatego podobnie do MÁV, również i BKV ogrodzi stacje i większe przystanki, przy wejściach stawiając ekipy kontrolerskie.