Budapeszt: Kontroler budowy czwartej linii metra zrezygnował ze swojej funkcji
Jak informują agencje Hírszerző i Index, w sposób skandaliczny zrezygnował ze swojej funkcji niezależny inżynier-kontroler budowy czwartej linii metra Péter Jávor. Wcześniej zaangażowano go dlatego, bo przepisy unijne zobowiązują inwestora do zaangażowania zupełnie niezależnego inżyniera, który ostro i bezstronnie kontroluje dotrzymywanie przepisów unijnych. Na ostatnim posiedzeniu Komisji Nadzorczej DBR Metró(Budowy 4-tej Linii Metra), która miała miejsce kilka dni temu, Péter Jávor stwierdził, że dlatego nie zamierza dalej pełnić tej funkcji, bowiem przy budowie tej linii metra, nigdy nie brano pod uwagę jego krytycznych stwierdzeń i uwag.
Dotyczy to przede wszystkim prac przy placu Gellérta, gdzie kompetentny urząd nie tak dawno wstrzymał prace dlatego, bo nie zbudowano tunelu łącznikowego do zawracania składów. Po tym orzeczeniu wykonawca – konsorcjum Bramco szybko zabrał się do budowy tego tunelu, chociaż nie miał na to urzędowego zezwolenia. Otrzymał za to pokaźną grzywnę i wg orzeczenia miał zasypać budowany tunel.
Teraz Bramco drąży dwa główne tunele pod Dunajem, chociaż tunel łącznikowy powinien być już wcześniej gotowy. Jego budowa postfactum może spowodować zapaść budynków nad nim stojących. Pośpiech Bramco opozycja tłumaczy tym, że konsorcjum te w ten sposób może liczyć na pokaźną sumę kary umownej, bowiem według ustaleń: jeżeli krety dotrą do stacji przy placu Fővám tér, a tamtejsza stacja nie będzie gotowa, krety muszą stanąć z winy inwestora. Z budową tej stacji wykonawca: Hídépítő miał mnóstwo kłopotów i nie tak dawno zaczął stosować nową technologię w celu nadrobienia straconego czasu.