Zakopane: Minister- budujcie kolejkę na Kasprowy
Mimo wyroku sądu stwierdzającego, że Ministerstwo Środowiska naruszyło prawo zgadzając się na budowę nowej kolejki na Kasprowy Wierch, resort nie zamierza wstrzymywać prac w Tatrach. Ekolodzy zapowiadają protesty. Decyzja zapadła bez pytania o opinię ekologów, więc sprawę trzeba rozpatrzyć jeszcze raz – uznał w połowie maja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Sąd badał skargę organizacji ekologicznych, które nie zostały dopuszczone przez Ministerstwo Środowiska do postępowania administracyjnego w sprawie budowy nowej, większej kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Zdaniem ekologów, nowa kolejka na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego zagrozi unikatowej przyrodzie objętej unijną siecią Natura 2000 i światowemu rezerwatowi biosfery UNESCO. Na początku maja Polskie Koleje Linowe zamknęły 71-letnią kolejkę na Kasprowy. Do tej pory była to najstarsza działająca kolejka w Europie, mogła wywozić 180 osób na godzinę. PKL rozpoczęły budowę nowej, dwa razy większej (ma wwozić na szczyt do 360 osób na godzinę). – Stawiamy podpory pod nową kolejkę i nie zamierzamy wstrzymywać prac – mówi Paweł Murzyn, wicedyrektor PKL. I tłumaczy: – Wyrok sądu administracyjnego dotyczy Ministerstwa Środowiska, a nie naszej firmy. Nas obowiązuje ważne pozwolenie na budowę wydane przez samorząd, którego póki co nikt nie zakwestionował. Budowa w Tatrach będzie więc kontynuowana. Ministerstwo Środowiska także nie zamierza przejmować się wyrokiem warszawskiego sądu. – Prace w Tatrach muszą być prowadzone, bo stara kolejka zagraża bezpieczeństwu turystów – argumentuje Jan Szyszko, minister środowiska. – Oczywiście zgodnie z wyrokiem sądu rozpatrzę jeszcze raz decyzję dotyczącą Kasprowego Wierchu, ale będzie ona identyczna, jak poprzednia zezwalająca na budowę – dodaje. Polskie Koleje Linowe mogą więc spokojnie kontynuować prace w górach. – Nowa kolejka powinna być gotowa na Boże Narodzenie – zapowiada Andrzej Laszczyk, dyrektor PKL. Ekolodzy nie dają jednak za wygraną. – Nie jesteśmy przecież przeciwko bezpieczeństwu turystów w górach. Organizacje ekologiczne, naukowcy i przyrodnicy, w tym Państwowa Rada Ochrony Przyrody, nie sprzeciwiają się modernizacji wyeksploatowanej kolei – zapewnia Radosław Ślusarczyk, z ekologicznego stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. – Jednak minister przy podejmowaniu decyzji powinien przede wszystkim przestrzegać prawa i dbać o ochronę bezcennej przyrody tatrzańskiej, a nie zezwalać na budowę dwa razy większej kolejki pod pretekstem zapewnienia bezpieczeństwa turystom. Przecież mniejsza kolejka może być równie bezpieczna, jak duża, a nie zaszkodzi tak bardzo przyrodzie, to znaczy nie będzie wielką pompą zasysającą setki turystów, którzy zaleją rezerwat – argumentuje. Ekolodzy zapowiadają kolejne protesty przeciwko inwestycji w Tatrach. Nie wykluczają też zorganizowania blokady na samej budowie.