Zabrze: Centrum przesiadkowe zamiast dworca PKP
Zabrzański dworzec znalazł się na liście kluczowych inwestycji PKP w związku z modernizacją tras kolejowych przed piłkarskim Euro 2012. Razem z miastem koleje chcą stworzyć w tym miejscu centrum przesiadkowe. Zabrzańscy włodarze od dawna zachodzili w głowę, jak uporać się z problemem dworca kolejowego. Zaniedbany budynek trudno nazwać wizytówką Zabrza, a zapuszczone perony i brudne poczekalnie nie zachęcają do odwiedzin. Od kilku miesięcy miasto prowadziło rozmowy z kolejami na temat wydzierżawienia budynku stacji. Już wtedy urzędnicy rozważali budowę po drugiej stronie torów centrum przesiadkowego połączonego z dworcem naziemnym pasażem.
Pomysłowi nieoczekiwanie w sukurs przyszło Euro 2012. – Do mistrzostw na modernizację samych dworców planujemy przeznaczyć 1,5 mld euro. Wśród nich jest również zabrzańska stacja – mówi Marek Sieczkowski z biura marketingu PKP SA.
Pieniądze mają pochodzić z budżetu przewoźnika, funduszy unijnych i od prywatnych inwestorów. W naszym regionie na remont mogą liczyć stacje w Katowicach, Gliwicach i Zabrzu. – To już sprawa przesądzona. Zakres inwestycji będzie zależał od środków, które uda nam się pozyskać – informuje Sieczkowski.
Wszystkie trzy dworce są częścią linii kolejowej Opole – Katowice – Kraków. Plany PKP zakładają, że pociągi na tej trasie do 2012 roku mają osiągać maksymalną prędkość 200 km na godz. Oprócz modernizacji trakcji nowy wygląd mają również zyskać stacje kolejowe. W Zabrzu wyremontowany zostanie budynek dworca i dobudowany dodatkowy peron. Koleje chcą również wspólnie z miastem wybudować centrum przesiadkowe.
– To dla nas miła niespodzianka, że Zabrze zostało włączone do kluczowych inwestycji na trasie Opole – Kraków. W przyszłym tygodniu podpisujemy w tej sprawie list intencyjny i bierzemy się razem z kolejami za przygotowanie wstępnej koncepcji, która powinna być gotowa za dwa miesiące – mówi Adam Kurbiel, zastępca prezydenta Zabrza.
Centrum miałoby powstać w rejonie ul. Śląskiej. Oprócz międzynarodowego dworca autobusowego, postoju taksówek i przystanku tramwajowego przedłużonej linii nr 3, ma mieścić również powierzchnie handlowo-usługowe. Według wstępnych szacunków inwestycja będzie kosztowała 60-80 mln zł. Miasto chce wydać kilkanaście milionów. – To bardzo atrakcyjna lokalizacja, dlatego nie powinno być kłopotów ze znalezieniem prywatnych inwestorów. Od PKP usłyszeliśmy, że albo robimy to szybko, albo wcale. Mamy czas do 2012 roku – zapowiada Kurbiel.