Wzrost przewozów pasażerskich grupy PKP po trzech kwartałach 2007 roku
inforail
06.11.2007 17:24
Wzrost przewozów pasażerskich grupy PKP po trzech kwartałach 2007 roku
Dotychczasowe trendy lat poprzednich ukazywały ciągły spadek przewozów pociągami pasażerskimi w Polsce. Dlatego nic nie zapowiadało zmian, które zostały zapoczątkowane w 2006 roku. Wówczas spółka PKP Intercity po raz pierwszy w historii przewiozła więcej pasażerów, niż rok wcześniej. W tym roku wyniki poprawiło również PKP Przewozy regionalne. W efekcie cała grupa PKP przewiozła więcej pasażerów, niż w roku ubiegłym. Co więc takiego się stało, że przewozy rosną?
Oczywiście największy optymista powie, że na tyle wzrosła prędkość pociągów i na tyle wzrósł komfort podróżowania, że kolej stała się partnerem w podróży. Jednak prawda jest nieco inna. Prędkości pociągów ponownie zmalały, rozkład jazdy niewiele się zmienił, a mimo to przybywa pasażerów. Można by to tłumaczyć jeszcze jednym wskaźnikiem, czyli jakością taboru. Bez wątpienia w przeciągu ostatniego roku jakość podróżowania się znaczni poprawiła. Dzięki dofinansowaniu z UE udało się kompleksowo zmodernizować dużą ilość EZT, oraz samych wagonów. Również PKP Intercity inwestuje w modernizację taboru. Jednak mimo tego ilość nowoczesnego taboru jest zbyt mała (zwłaszcza w Przewozach Regionalnych) aby móc przypisywać ten sukces jedynie modernizacjom. Dlatego też należy szukać dalej przyczyn tego stanu. Bez wątpienia kolej konkuruje z motoryzacją indywidualną. Rosnąca ilość samochodów w Polsce powoduje coraz większe zagęszczenie ruchu w mieście i korki. W efekcie podróż samochodem staje się coraz dłuższa, niebezpieczniejsza i droższa. Efekt ten był do przewidzenia już kilka lat wcześniej, jednak wówczas problem zbagatelizowano. Mimo tego niezmodernizowane linie kolejowe są w stanie zaoferować atrakcyjny czas dojazdu do pracy, a to dzięki ominięciu korków w mieście. W efekcie wielu zmotoryzowanych wróciło do kolei. Kolejnym z czynników decydujących o wyborze kolei jest rosnąca cena paliwa do samochodów, która w połączeniu z korkami (większe zużycie paliwa) oraz wzrostem składek OC doprowadza do stanu, że jazda koleją zaczyna być tańsza od jazdy samochodem. To świadczy o fakcie, że polskie społeczeństwo staje się dojrzałe i zaczyna samemu szukać odpowiedniej drogi rozwoju. Przestaje się liczyć „zadawanie szpanu”na rzecz zdrowego rozsądku. Jednak ta dobra passa nie będzie trwała wiecznie. Kolej bez nieustannej pracy nad poprawą oferty i jakości podróży może stracić pasażerów równie szybko, co ich zyskuje. Nie łudźmy się, że wzrost przewozów jest efektem idealnego zarządzania i stworzenia perfekcyjnej oferty. Nie można pozostać na laurach, ponieważ pasażer odejdzie tak, jak to zrobił już kiedyś. Należy dalej dążyć do doskonalenia oferty, ponieważ jest jeszcze wielu pasażerów do pozyskania.
Po tej ogólnej analizie przyczyn wzrostu czas przejść do samych wskaźników. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku z usług przewoźników Grupy PKP skorzystało 166,8 mln pasażerów – o 5,8 mln więcej niż w ciągu dziewięciu miesięcy zeszłego roku. Patrząc na wykres widać jasno rosnącą tendencję. Obecne przewozy przekroczyły poziom z 2004 roku, czyli z okresu w którym Koleje Mazowieckie jeszcze nie funkcjonowały. Dane za lata 2005, 2006 i 2007 nie obejmują przewozów pasażerów realizowanych przez Koleje Mazowieckie. Dlatego tegoroczne wyniki można porównać wręcz z rokiem 2003.
Powyższa tabela przedstawia przewozy w przeciągu trzech kwartałów 2007 roku. Jak widać wzrosty przewozów odnotowano prawie we wszystkich spółkach grupy. Jedynie PKP WKD, oczekująca prywatyzacji odnotowała gorsze wyniki. Odbiła się tutaj przeciągająca prywatyzacja, brak pieniędzy na inwestycje oraz brak jasnych decyzji zarządu. Największy wzrost przewozów odnotowano w spółce PKP Przewozy Regionalne (o 4,2 mln), w PKP Intercity przewozy wzrosły o 0,7 mln, natomiast w PKP SKM w Trójmieście o 0,9 mln. W tabeli umieszczono również planowane przewozy na rok 2007. Czas pokaże, czy zostaną zrealizowane.
W odniesieniu do analizy wzrostu przewozów zaprezentowanej na początku artykułu warto zaprezentować stanowisko Grupy PKP w tej materii: „Rosnąca popularność przewoźników Grupy PKP to między innymi wynik znacznie większych inwestycji w Grupie PKP. W tym roku Grupa PKP wyda na ten cel 1,9 mld złotych. Blisko 70% tej kwoty to środki inwestowane w modernizacje dróg kolejowych. Prognoza wykonania inwestycji prowadzonych przez zarządcę infrastruktury PKP Polskie Linie Kolejowe przy ponad dwukrotnie większych środkach na inwestycje wynosi w tym roku 93%.”–głosi komunikat prasowy.
Jak stare przysłowie mówi „Pożyjemy, zobaczymy”tak jest i w przypadku kolei. Ten środek transportu był pochopnie spisywany na wymarcie, a reforma kolei w UE za niewydarzony pomysł. Jednak po latach batalii oraz okresie reform widać pierwsze zmiany na dobre. W przypadku towarowych przewozów kolejowych udało się zwiększyć ilość przewożonego ładunku właśnie dzięki konkurencji z prywatnymi przewoźnikami. To samo zaczyna się dziać w przewozach pasażerskich. Grupa PKP powoli traci monopol na przewozy, gdzie największą zmianą było powstanie Kolei Mazowieckich, a obecnie przejęcie WKD przez samorządy, czy planowane wejście PCC Rail do obsługi przewozów pasażerskich. Mimo tego przewozy rosną. Najlepszym przykładem właściwych zmian jest PKP Intercity, które posiadając jasno sprecyzowane cele realizuje konkretne przewozy zarabiając na tym. Szkoda tylko, że dzieje się to dzięki ochronie monopolistycznej tej spółki. W czasie powstania PKP Przewozy Regionalne oferowała konkurencyjne połączenia, jednak szybko zostały one usunięte aby nie pogarszać wyników spółki PKP Intercity. Podobnie działo się z PKP SKM i PKP Przewozy Regionalne, gdzie również sztucznie zabroniono ekspansji SKM. Dlatego mimo dobrych wyników nadal szkodą dla przewozów pasażerskich jest brak liberalizacji rynku. Być może prywatyzacja PKP Intercity i PKP SKM zmieni ten stan rzeczy i PKP wróci do konkurencji w przewozach międzyregionalnych wraz z planowaną spółką PKP InterRegio. Jedno jest jasne czeka nas czas coraz burzliwszych zmian na kolei.