Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Wrocław: Ile pociągów pojedzie na Dolnym Śląsku 1 kwietnia?

inforail
18.03.2006 20:09
Choć do wprowadzenia nowego rozkładu jazdy PKP zostały już tylko dwa tygodnie, to samorząd województwa nadal nie może dogadać się z koleją, ile pieniędzy przeznaczy na pociągi w tym roku –czytamy w Gazecie Wyborczej. A to oznacza, że od 1 kwietnia mogą przestać jeździć 134 pociągi. Zgodnie z ustawą to urząd marszałkowski dotuje koleje regionalne. Umowa między PKP Przewozy Regionalne a samorządem miała być już podpisana w czerwcu. Ale nie została, bo obie strony nie mogły się porozumieć co do pieniędzy. PKP PR żąda 78 milionów złotych – tyle ma kosztować utrzymanie wszystkich pociągów regionalnych na Dolnym Śląsku. Ale urząd marszałkowski zgadza się tylko na 40 milionów, bo tyle zostało zapisane w budżecie. Trwające od połowy ubiegłego roku negocjacje stanęły w martwym punkcie. – To bardzo trudne rozmowy – przyznaje Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP PR. Samorząd rozważał nawet utworzenie spółki razem z kolejami, w której miałby 50 proc. udziałów. Jednak wtedy na kolej musiałby przeznaczać jedną trzecią swojego budżetu. – Nie stać nas na to. PKP powinno się zrestrukturyzować i obniżyć swój deficyt – mówi Ryszard Kuc, dyrektor wydziału regionalnych przewozów pasażerskich w urzędzie marszałkowskim. Według Andrzeja Piecha, zastępcy dyrektora ds. handlowych PKP PR we Wrocławiu, kosztów już bardziej obniżyć się nie da. – Już trzy miesiące jeździmy według starego rozkładu jazdy, a nie wiemy nawet, ile dostaniemy pieniędzy, bo ciągle nie została podpisana nowa umowa. PKP PR w nowym rozkładzie jazdy oznaczyło 134 pociągi literką G. Mogą przestać kursować po 1 kwietnia, gdy obie strony nie dojdą do porozumienia. Według Andrzeja Piecha jedną z możliwości jest wskazanie przez samorząd tych pociągów, które mają przestać kursować, a wtedy PKP nie będzie ponosiło strat. – Absolutnie się na to nie zgadzamy. Jeśli po 1 kwietnia PKP wstrzyma kursowanie jakiegokolwiek pociągu, wtedy wystąpimy ze skargą do premiera – mówi Ryszard Kuc. Czasu zostało coraz mniej. PKP musi pasażerów o zmienionym rozkładzie poinformować najpóźniej za tydzień. W przyszłym tygodniu zarząd województwa będzie rozmawiał na ten temat z władzami PKP.