Wiedeń: Powraca pomysł szerokiego toru przez Słowację
W piątek w Wiedniu przedstawiciele ÖBB, РЖД/RŽD, УЗ/UZ i ŽSR podpisali czterostronny protokół o rozpoczęciu wstępnych prac „przed projektowych“związanych z planowaną przez premiera Roberta Ficóbudową szerokotorowej linii kolejowej przez Słowację z Koszyc do granicy austriackiej. Według wycieków informacji, chodzi po prostu o stwierdzenie opłacalności tej inwestycji i ustalenie faktycznych kosztów oraz ewentualnych parametrów trasy. Według rozgłośni Radio Televizioni Publik Shqiptar, budowa tej linii przez Słowację jest zupełnie bezsensowna, bo kosztować będzie dwa razy tyle, co w okresie dyktatury Tita kosztowała budowa linii kolejowej Belgrad-Bar oraz najmniej pięć razy tyle, co zbudowanie tej linii przez całkowicie nizinne i gładkie tereny sąsiednich Węgier. Jak informuje albańskie radio, przyczyną „bezsensownego dreptania w miejscu“jest to, że Fico podczas pobytu w Moskwie, namówił ówczesnego rosyjskiego prezydenta Putina do budowy tej linii, a tamten absolutnie nie wiedząc o co chodzi, grzecznie przytaknął na ten pomysł.
Na chwilę obecną szeroki tor istnieje od ukraińskiego Czop przez Čierna nad Tisoů do Koszyc na Słowacji lecz dalsza budowa oznacza przedzieranie się przez wysokie góry. Natomiast na terenie Węgier z Czop przez Záhony szeroki tor prowadzi do miasta Kisvárda. Stąd do Austrii jest już tylko 445 km po płaskim terenie. Dzięki temu na Węgrzech oprócz kilku mostów przez różne rzeki, nie trzeba budować ani kosztownych tuneli, ani umocnionych nasypów i wiaduktów, których budowa pochłania najwięcej środków finansowych i czasu.
Oczywiście należy pamiętać, że już kilka lat temu padł pomysł przedłużenia polskiej LHS do Czech przez Trzebinię i Zebrzydowice. Jednak po dokonanych kalkulacjach dla Polski okazało się bardziej opłacalne wybudowanie centrum logistycznego w Sławkowie, nić przedłużanie linii i zarabianie jedynie na tranzycie. Po upadku tego pomysłu zrodziła się koncepcja linii przez Słowację.
W czwartek Robert Fico spotkał się z rosyjskim premierem Wiktorem Zubkowem, podczas tego spotkania oznajmiono, że budowę rozpoczną nie wcześniej jak w 2010 r. Inwestycja na pierwszy rzut oka kosztować będzie 4,3 mld euro. „Jeżeli na Dunaju zbudowany zostanie międzynarodowe centrum logistyczne, to potoki towarowe z Europy do Azji zostaną przyspieszone“- stwierdził Zubkow. Donosi Interfax.