Warszawa: Pociągiem po mieście
Potrzeba kilkunastu nowych stacji kolejowych, by warszawiacy mogli swobodnie się poruszać po stolicy pociągami. Pierwsze powstaną w przyszłym roku. Warszawskie ulice korkują się coraz bardziej, a pasażerowie utyskują, bo coraz więcej czasu zajmuje im jazda autobusami. Poza tym na Euro 2012 przyjedzie do nas tysiące kibiców, których trzeba będzie dowieźć na stadion i rozwieźć po meczu po mieście.
– Jedynym sposobem, by poradzić sobie z tymi problemami, jest rozbudowa miejskiej kolei – uważa dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Leszek Ruta. -Warszawa jest w fantastycznej sytuacji, bo w granicach miasta mamy 100 kilometrów linii kolejowych i 44 przystanki.
To ewenement na skalę europejską. Winnych miastach pociągi wyrzucono z centrum. A u nas mogą z powodzeniem zastąpić autobusy, które mogłyby wozić pasażerów na obrzeżach miasta -mówi.
Aby kolej mogła uzupełnić sieć komunikacji miejskiej, trzeba wybudować jeszcze co najmniej 15 nowych przystanków. Pierwsze już zaczęły powstawać. Na modernizowanym od lipca odcinku linii kolejowej z Warszawy do Radomia między Dworcem Zachodnim a Okęciem kolejarze do czerwca przyszłego roku wybudują dwie stacje: przy Al. Jerozolimskich oraz Żwirki i Wigury. Gotowa jest już stacja w podziemiach terminalu na Okęciu.
Następne w kolejności powstaną na biegnącej granicą Bemowa i Woli linii towarowej z Pruszkowa do Dworca Gdańskiego. Pierwsze ruszą prace przy stacji w Ursusie-Niedźwiadku – pasażerowie mają z niej odjechać w 2009 r. Będzie kosztować ok. 50 mln zł. Inwestycja do najprostszych nie należy: peron stacji ma powstać między torami, ale by się tam zmieścił, trzeba je najpierw rozsunąć. Poza tym, by mieszkańcy pobliskiego osiedla mogli dostać się do pociągu, trzeba zbudować pod torami tunel.
Przystanki mają powstać także przy centrach handlowych. – Stację obok Fortu Wola, Wola Parku, Arkadii i Tesco przy Radzymińskiej i w Karolinie powinny powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego częściowo za pieniądze właścicieli centrów -uważa dyrektor Ruta.
Kolejne inwestycje zaplanowano na liniach do Otwocka, Rembertowa i Ząbek. Nowe przystanki powstaną przy Wiatracznej, Łodygowej, Radzymińskiej i w Utracie.
W planach jest stworzenie trzech węzłów przesiadkowych: na Żeraniu, przy Połczyńskiej i Górczewskiej (tu z pociągu będzie można się przesiąść do metra). Przy stacjach powstaną parkingi 'Parkuj i jedź’ oraz pętle autobusowe.
Miasto odstąpiło na razie od planów budowy przystanku przy Bartniczej na Bródnie. – Kolej chce odsunąć tory od osiedla. Wątpię, żeby mieszkańcy chcieli daleko chodzić do pociągu – wyjaśnia Ruta.
Nie wiadomo, jakie będą losy przystanku w Choszczówce. Na prośbę ZTM kolejarze zgodzili się przesunąć go ze skraju miasta w rejon ul. Mehoffera, pod warunkiem że będą tego chcieli mieszkańcy. Szefowie rad osiedli, do których zadzwonili urzędnicy, zmian nie chcieli, a w zorganizowanym przez dzielnicę internetowym sondażu padł remis -36 głosów za i 36 przeciw zmianom.
– Przeprowadzając konsultacje, nie wiedzieliśmy właściwie nic oprócz tego, że przystanek miałby być przesunięty o ok. 500 metrów, poza tym mieliśmy na nie tylko tydzień, i to w środku wakacji -mówi Bernadetta Włoch z urzędu dzielnicy Białołęka. -We wrześniu chcielibyśmy zapytać mieszkańców o zdanie jeszcze raz.