Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: PKP PR potrzebuje 10 mld zł do 2015 r.

inforail
28.08.2008 12:18

Reforma PKP Przewozy Regionalne stoi pod znakiem zapytania. Zgodnie z planem przekazanie udziałów firmy samorządom miało się zakończyć w grudniu tego roku. By jednak tak się stało, obradująca wczoraj w Warszawie komisja wspólna rządu i samorządu terytorialnego powinna była zaakceptować projekt stosownego rozporządzenia w tej sprawie. Tak się jednak nie stało. W ostatniej chwili punkt ten został zdjęty z porządku obrad komisji.
Strona rządowa doszła do wniosku, że obecnie nie ma szans na uzyskanie zgody samorządów na przeprowadzenie operacji. Są one niechętne do przejmowania spółki, obawiając się, że w obecnej formule obciążyłoby to nadmiernie ich budżety. – Tabor, który posiada spółka, jest zdezelowany. Bez odpowiednich gwarancji ze strony rządu dotyczących pozyskania środków na jego modernizację nie jesteśmy w stanie zapewnić kogokolwiek, że za kilka lat będziemy nadal w stanie przewozić pasażerów – mówi Bartosz Nowacki, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego.
Samorządowcy wyliczyli, że na modernizację firmy potrzeba do 2015 r. aż 10 mld zł. Z tymi wyliczeniami nie zgadza się Ministerstwo Infrastruktury pilotujące w imieniu rządu cały projekt. Zdaniem przedstawicieli resortu żądania samorządowców są nierealne i oferuje on co najwyżej 2,5 mld zł. Ale to tylko jedna ze spraw, która sprawia, że do kompromisu jest daleko. Samorządowcy mają też zastrzeżenia m.in. do zaproponowanego przez resort podziału udziałów w nowej spółce. – Propozycja ministerstwa preferuje Mazowsze kosztem innych województw – twierdzi Nowacki.
W takiej sytuacji eksperci nie widzą możliwości szybkiego osiągnięcia kompromisu. – Sytuacja jest patowa – mówi Jakub Majewski z Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei. Według niego nie ma absolutnie żadnych szans, żeby zreformować PKP Przewozy Regionalne jeszcze w tym roku. Dużo bardziej pesymistycznie patrzy na problem Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, który mówi, że dobrze będzie, jeśli operację uda się przeprowadzić w 2010 r.
Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, nie ma wątpliwości, że ministerstwu i zarządowi PKP raczej nie zależy na szybkiej reformie. – Według mnie obawiają się sprzeciwu ze strony związków zawodowych – mówi Piechociński.
Również eksperci przyznają, że sytuacja na kolei jest napięta i przekazanie obecnie samorządom jednej z firm z Grupy PKP może tylko zaognić sytuację. Nastroje na kolei psuje planowana przez rząd reforma systemu emerytalnego, w wyniku której może dojść do ograniczenia praw pracowniczych kolejarzy.