Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Na Dworcu Śródmieście nie ma gdzie usiąść

inforail
18.07.2007 12:56

Przez dworzec w Śródmieściu dziennie przewija się tysiące ludzi. Ławek na peronach jest tylko osiem, w dodatku stoją w miejscach, gdzie i tak mało kto chce usiąść. Kiedyś ławek było więcej, ale większość zlikwidowano po remoncie dworca w 2006 r. Te, które zostały, ustawiono po dwie na początku i końcu bocznych peronów. Na peronie środkowym nie ma ani jednej. – Jest ich tragicznie mało – mówi Iwona Posel z Pruszkowa, która jeździ z dworca Śródmieście do domu. Michał Wrzosek, rzecznik prasowy PKP, mówi, że tak mało ławek to walka z patologiami. – Kiedy było ich więcej, oblegali je bezdomni, pijacy i narkomani – tłumaczy. I dodaje: – Na takiej stacji nie ma potrzeby, aby była duża liczba ławek. Pociągi przyjeżdżają tu co kilka minut. Ławki ustawiono zresztą w miejscach niewidocznych dla pasażerów. – Jeżdżę z tego peronu codziennie, wcześniej wracając ze szkoły teraz z pracy, i nawet nie wiedziałam, że w ogóle są – przyznaje Asia Gawarska z Błonia. A ci, którzy ławki zauważą, siadają i tak tylko tych na początku peronów, bo właśnie tam staje pociąg. Jeżeli usiądzie się na ławce na końcu peronu, można nie dobiec do wagonu. – Powinny być ławki na środku peronu. Po co ławki w miejscach, w których nikt nie czeka? – mówi pani Ania, która codziennie wraca stąd z pracy do Grodziska Maz. Na to pytanie Michał Wrzosek odpowiada: – Zostawiliśmy ławki przy wyjściach od Dworca Centralnego i metra. Myśleliśmy, że to najlepsze wyjście. I mówi, że ostatni remont był dość powierzchowny. Następny, poważniejszy, jest planowany za kilka lat. I może dopiero wtedy pojawi się więcej ławek.