Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Kolej nie likwiduje barier na dworcach

inforail
24.07.2007 14:42

Warszawskie dworce i przystanki kolejowe są niedostępne nie tylko dla osób niepełnosprawnych, ale także rodziców z małymi dziećmi w wózkach. PKP zapomniały o udogodnieniach dla nich nawet podczas niedawnych remontów. Hubert Zakrzewski raz na jakiś czas musi dojechać ze swoim pięciomiesięcznym dzieckiem z Falenicy do centrum. Wysiada na Dworcu Śródmieście. – Muszę dźwigać wózek po schodach. To nie jest zbyt wygodne – narzeka. Nie może zrozumieć, dlaczego pół roku temu podczas remontu dworca nie zamontowano żadnych udogodnień.
Na ubiegłoroczny remont Dworca Śródmieście PKP wydały 7 mln zł. Wyczyszczono kamienne posadzki, odmalowano sufit, ale najprostszych podjazdów dla wózków nie zrobiono. – PKP SA brała pod uwagę zamontowanie takich zjazdów. Okazało się jednak że stanowiłyby zagrożenie dla zdrowia osób korzystających z nich, a także dla innych pasażerów – twierdzi Michał Wrzosek, rzecznik PKP.
O jakie zagrożenia chodzi – nie wyjaśnia. Dodaje, że kolei nie było stać na montaż wind. Twierdzi, że udogodnienia pojawią się za dwa, trzy lata, gdy Dworzec Śródmieście będzie gruntownie przebudowywany. Nie wiadomo jednak, czy te terminy są realne, bo wcześniej kolej musi dokładnie ustalić z miastem, jak będzie zagospodarowana część placu Defilad w pobliżu dworca.
O najprostszych udogodnieniach dla rodziców z wózkiem zapomniała także inna spółka – PKP Polskie Linie Kolejowe. W czasie zeszłorocznego remontu Dworca Powiśle też nie zamontowała zjazdów. Dlaczego – nie wiadomo. W piątek nikt nie odbierał telefonu w biurze prasowym. Inni pracownicy PKP PLK też byli nieuchwytni.
Na razie z wózkiem da się jako tako zjechać na perony Dworca Centralnego, na które prowadzą ruchome pochylnie. Trudniej mają osoby niepełnosprawne. Podnośnik zamontowany przy schodach do hali głównej zazwyczaj nie działa. Pracownicy proponują osobom na wózkach, by zjeżdżały na perony brudną windą towarową.