Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Warszawa: Kolej musi zadbać o pasażerów

inforail
03.03.2006 13:02
W pociągach nadal nie jest bezpiecznie –informuje Życie Warszawy. Grasują kieszonkowcy, wzrosła także liczba pobić. Mniej jest natomiast kradzieży infrastruktury kolejowej. Tak wynika z raportu Straży Ochrony Kolei, która przedstawiła wczoraj stan bezpieczeństwa w pociągach i na obszarach kolejowych w 2005 r. SOK natomiast zalicza ubiegły rok do udanych.–Na kolei jest bezpieczniej niż w latach ubiegłych. W 2005 roku, po raz pierwszy od dłuższego czasu, zarejestrowaliśmy spadek zdarzeń o charakterze kryminalnym. Mniej jest też kradzieży i dewastacji mienia kolejowego –twierdzi Mariusz Czapski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei. W roku 2005 było ponad 21 tys. zdarzeń, natomiast rok wcześniej było ich ponad 25 tys. –To średnio daje nam o 10,7 zdarzeń dziennie mniej niż w 2004 r. –mówi Czapski. Łapanych jest też coraz więcej złodziei i chuliganów, którzy uprzykrzają życie osobom podróżującym pociągami. W 2005 r. złapano o prawie 280 sprawców więcej niż rok wcześniej. Jednak jeszcze dużo do zrobienia jest w kwestii bezpieczeństwa podróżnych. O prawie 20 proc. wzrosła liczba przestępstw najbardziej uciążliwych dla pasażerów, czyli kradzieży bagaży, kieszonkowych oraz pobić. W 2004 r. zanotowano 166 kradzieży kieszonkowych w pociągach, rok później było ich więcej o 140.
–Niestety, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo pasażerów nie jest jeszcze tak dobrze, jakbyśmy chcieli –mówi Mariusz Czapski. –Wkrótce zwiększymy liczbę patroli zarówno umundurowanych, jak i po cywilnemu. W pilnowaniu porządku już teraz wspomaga nas policja, żandarmeria wojskowa i straż miejska. Mamy nadzieję, że te działania szybko przyniosą zamierzone efekty, czyli poprawę bezpieczeństwa naszych podróżnych –dodaje.
Co ciekawe, kradzieży bagaży i kieszonkowych jest mniej na stacjach i przystankach niż w wagonach. –Wynika to z tego, że mundurowi bardziej widoczni są na przystankach niż w pociągach –mówią sokiści. Pocieszające jest to, że w 2005 r. w porównaniu z rokiem 2004 spadła o 23 proc. liczba poważniejszych przestępstw, np. rozbojów, wymuszeń, gwałtów czy podpaleń. O pięć proc. wzrosła natomiast liczba pobić. Więcej w Życiu Warszawy: http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=81858