Warszawa: Kolej chce zarobić na wywózce gruzu ze Stadionu Dziesięciolecia
Kolejarze przygotowują się do wywożenia odpadów z rozbiórki Stadionu Dziesięciolecia. Proponują, by pociągi z gruzem odjeżdżały ze stacji Warszawa-Praga. Zawiadujące torami Polskie Linie Kolejowe i prowadząca przewozy towarowe spółka PKP Cargo mogą zarobić na tym nawet kilkadziesiąt milionów złotych. -Transport kolejowy jest najsensowniejszym sposobem wywiezienia gruzu – przekonuje Zbigniew Zarychta z zarządu PLK. – Gdyby próbować wywieźć go ciężarówkami, miasto stanęłoby w korkach. Mimo że tuż obok stadionu biegnie linia średnicowa, kolejarze musieli zrezygnować z postawienia stacji przeładunkowej na placu przyszłej budowy. – Jest tam za mało miejsca. Przeanalizowaliśmy możliwości i doszliśmy do wniosku, że jedyne rozwiązanie to budowa urządzeń przeładunkowych na stacji Warszawa-Praga -mówi Zarychta. Zrobienie projektu technicznego inwestycji zajmie od 3 do 6 miesięcy. Wstępny pomysł zakłada, że na terenie stadionu gruz byłby ładowany na ciężarówki, a następnie przewożony Wybrzeżem Szczecińskim i Helskim do punktu przeładunkowego przy Golędzinowskiej. Tam trafiałby na wagony kolejowe. Ostateczną decyzję podejmie firma, która przeprowadzi rozbiórkę. Dotąd nie została jeszcze wybrana. Pod znakiem zapytania stoi też termin rozpoczęcia skomplikowanej akcji – Centralny Ośrodek Sportu przesunął termin zamknięcia działającego Jarmarku Europa. Nadal nie wiadomo, dokąd trafią ogromne ilości odpadów po rozbiórce. W sumie do wywiezienia jest nawet kilka milionów ton. Tymczasem na Mazowszu nie ma składowiska wyspecjalizowanego w przyjmowaniu materiałów z rozbiórki budynków. Mazowiecki Urząd Marszałkowski szacował, że w związku z boomem budowlanym ilość gruzu wzrośnie z 288 tys. ton w 2005 r. do 310 tys. ton w 2007 r. Jednak szacunki były przygotowane jeszcze przed decyzją o przyznaniu Polsce i Ukrainie praw do organizacji Euro 2012.