Warszawa: Część połączeń PKP PR dla IC?
Pociągi międzywojewódzkie i międzynarodowe pojadą jednak z PKP Intercity. To kontrowersyjne rozwiązanie. Pociągi międzywojewódzkie, czyli takie, które kursują po trasach wiodących przez teren więcej niż dwóch województw, obecnie jeżdżą z logo PKP Przewozy Regionalne. Po tym, jak spółka zostanie oddłużona i przekazana w ręce samorządów, będą musiały zmienić szyld. To samo czeka pociągi międzynarodowe, obsługiwane obecnie przez tego przewoźnika. Nowy właściciel PKP PR nie chce zajmować się połączeniami długodystansowymi i woli skupić się na transporcie lokalnym. Pociągi regionalne są na garnuszku samorządów. Natomiast do pociągów międzywojewódzkich dopłaca Ministerstwo Transportu (około 300 mln zł rocznie). Po przejściu PKP PR pod skrzydła lokalnych władz budżet nie mógłby dłużej dofinansowywać samorządowej spółki. Ministerstwo Transportu uznało, że najlepszym wyjściem z sytuacji jest przekazanie pociągów międzywojewódzkich PKP IC. Mirosław Chaberek, wiceminister transportu, uważa, że PKP IC tylko zyskają dzięki przejęciu pociągów ponadregionalnych, które wzbogacą ofertę przewoźnika. Innego zdania jest posłanka PO Elżbieta Pierzchała z sejmowej Komisji Infrastruktury, która twierdzi, że ministerstwo wyrządza spółce niedźwiedzią przysługę. Jak mówi Elżbieta Pierzchała, pociągi międzywojewódzkie były i są deficytowe. Kursują tylko dzięki dopłatom budżetowym. PKP IC na pociągach nie zarobią, a będą musiały do nich dopłacać, co tylko pogorszy kondycję finansową przewoźnika. Wobec planów prywatyzacji spółki to bardzo złe rozwiązanie. Jej zdaniem, PKP IC będą chciały pozbyć się balastu i zlikwidują część najbardziej deficytowych pociągów, co spowoduje spadek tanich połączeń kolejowych na długich dystansach. Według niej, najlepszym rozwiązaniem byłoby utworzenie osobnej spółki.