Warszawa: Cudotwórcy poszukiwani
W pięciu spółkach z Grupy PKP szykują się zmiany we władzach. Nowi prezesi i członkowie zarządu mają zostać wybrani do połowy roku. Na razie ani kandydaci do stanowisk nie wiedzą, jakie wyzwania będą przed nimi stały, ani właściciel spółek, czego od nich oczekiwać . – Dla kolei wciąż brakuje strategii, nad którą rząd pracuje od ponad roku. To w niej miały zostać określone kierunki rozwoju poszczególnych spółek. Nie do końca wiadomo więc, czym nowe władze miałyby się zająć – zauważa Jakub Majewski, prezes Instytutu Promocji Kolei. – Innych fachowców szuka się, gdy trzeba spółkę restrukturyzować, innych – trzeba wprowadzić ją na giełdę. Jeżeli nie ma przesłanek merytorycznych, nowe władze będą wybierane z klucza politycznego – podsumowuje Majewski. Konkursy prowadzą rady nadzorcze spółek. Prezesi i członkowie zarządu mają zostać wybrani do czerwca 2007 roku. Wówczas kończą się obecne kadencje.PKP Intercity szuka trzech nowych członków zarządu odpowiedzialnych za sprawy handlowe, techniczne i operacyjne. Jako jedna z niewielu wie, co ją czeka – do końca 2007 roku ma się znaleźć na giełdzie. Pakiet większościowy akcji ma pozostać w rękach Skarbu Państwa. – Trzeba więc szybko podnieść jej wartość, spółka potrzebuje pieniędzy na nowy tabor – mówi Juliusz Engelhardt, członek rady nadzorczej PKP SA. Przewozy Regionalne, które nowych władz zaczną szukać w najbliższych dniach, i Polskie Linie Kolejowe, które już ogłosiły konkurs na stanowisko prezesa i sześciu członków zarządu, mają duże problemy finansowe. – W ciągu dwóch lat z rozkładu jazdy zginęło około 500 pociągów, pozwoliło to PR poprawić wyniki finansowe, ale teraz powinny zacząć myśleć o tym, jak te połączenia przywrócić – mówi Majewski. PKP Polskie Linie Kolejowe, spółka odpowiedzialna za budowę i utrzymanie torów, już pod koniec zeszłego roku zaczęły odczuwać problemy finansowe. W tym roku mogą stracić płynność finansową. Ratunkiem mogłoby być przyjęcie przez rząd programu oddłużenia Przewozów Regionalnych, której PLK jest jednym z największych wierzycieli i przez którą popada w coraz większe kłopoty finansowe. Długi PR sięgają 2 mld zł. Sytuacja jest patowa, Ministerstwo Finansów nie chce się zgodzić, by dług został spłacony ze środków budżetowych, o co zabiega resort transportu.Z kolei PKP Informatyka, której rada nadzorcza konkurs na nowe władze ogłosi w najbliższych dniach, powinna zacząć sprzedawać swoje usługi poza grupę. – Spółka ma jedną z największych w Polsce sieć światłowodów, która jest w ogóle niewykorzystana oraz świetnych fachowców. Niestety, nie ma pieniędzy na rozwój – mówi Adrian Furgalski, ekspert ds. rynku kolejowego. Z większym powodzeniem z prywatną konkurencją mierzy się już PKP Energetyka, jedna z najmocniejszych pod względem finansowym spółka z grupy, która już sprzedaje prąd do osiedli i zakładów przemysłowych.Grupa PKP z roku na rok poprawia swoje wyniki Ministerstwo Transportu zapowiada, że w tym roku Grupa PKP ma wyjść na zero. W ciągu pierwszego półrocza 2006 roku wyniki poprawiły prawie wszystkie firmy, poza PKP Energetyką, której zysk był o 3,8 mln zł niższy od wypracowanego w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2005 roku, i spółką zajmującą się obsługą zadłużenia po byłym przedsiębiorstwie państwowym PKP.