Warszawa: Ciężka sytuacja finansowa PKP PR
Zmiany właścicielskie nie wyszły na dobre pasażerskiej spółce PKP Przewozy Regionalne. Firma, którą w grudniu 2008 r. przejęły od PKP samorządy wojewódzkie, w 2008 r. poniosła stratę. – Według wstępnych danych strata wynosi 100 mln zł – poinformował Jerzy Kriger, przewodniczący rady nadzorczej spółki. Tymczasem w 2007 r. spółka zakończyła wynikiem zerowym.
Co się stało? – Jest to efekt przekazania przez spółkę do PKP Intercity pociągów pospiesznych oraz spadku przewozów odnotowanych w grudniu – tłumaczy Kriger. Według niego już w tym roku spółka powinna odnotować lepsze wyniki, a to dlatego, że samorządy zgodziły się zwiększyć dofinansowanie działalności spółki o 12 proc. wobec blisko 570 mln zł wypłaconych przez nie rok temu.
Jednak do wczoraj zarządowi PKP PR udało się podpisać umowy tylko z pięcioma z 15 województw, w których operują (Mazowsze ma własną kolej). Umowy podpisały już: śląskie (przekaże PKP PR 100 mln zł), podlaskie (15,5 mln zł), wielkopolskie (42,3 mln zł), zachodniopomorskie (25,1 mln zł) oraz lubuskie (12,2 mln zł).
PKP PR do tych pięciu kontraktów dodają jeszcze umowę z województwem kujawsko-pomorskim na kwotę 33,5 mln zł. Jednak zarząd spółki pasażerskiej nie kryje, że domaga sie od tego samorządu zwiększenia dotacji aż o 13 mln zł, tłumacząc to wyższymi kosztami obsługi połączeń. Tyle że przedstawiciele kujawsko-pomorskiego nie zamierzają dokładać ani grosza ponad to, co wynegocjowali rok temu w ramach trzyletniego kontraktu. – To może być gorączkowe poszukiwanie źródeł pokrycia straty przez PKP PR – sugeruje Bartosz Nowacki, członek zarządy województwa kujawsko-pomorskiego.
Eksperci nie mają wątpliwości. Ich zdaniem sytuacja firmy jest tragiczna. – Spółce grozi utrata płynności finansowej, chyba że będzie odraczać platności za dostęp do infrastruktury. Inaczej już w marcu mogą pojawiać się nawet problemy z wypłatami pensji – mówi Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Przedstawiciele PKP PR zaprzeczają. – Nie mamy problemów z płynnością finansową. Nawet jeżeli nie uda nam się podpisać wszystkich kontraktów, to nie zapominajmy, że do kasy spółki wpływają na bieżąco środki pozyskiwane ze sprzedaży biletów – uspokaja Michał Lipiński z biura prasowego PKP Przewozy Regionalne.
Tyle tylko, że tych środków do tej pory ledwie starczyło na finansowanie kosztów bieżącej działalności. To dlatego konieczne okazały się dotacje z samorządów.