Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Ustka: Do kurortu wracają pociągi pośpieszne z Katowic i Krakowa

inforail
24.06.2007 20:52

Od 22 czerwca wchodzi w życie nowy rozkład jazdy PKP. Już wiadomo, że nie wszyscy będą z niego zadowoleni. Na zmianach najwięcej zyska Ustka, do której po prawie piętnastu latach przerwy, wrócą bezpośrednie pociągi pospieszne z Katowic i Krakowa.Będą tylko na sezon, ale cieszymy się i z tego – twierdzi Jacek Cegła, rzecznik usteckiego magistratu. -Dużo walczyliśmy o bezpośrednie połączenia z resztą kraju. Dotąd turyści musieli przesiadać się w Słupsku, a to wielu odstraszało. Aby wymusić zmian na kolei, pisaliśmy nawet petycje do władz Krakowa i Poznania, by wspomogły nas w walce z monopolistą. – Znamy problem – zapewnia Lech Romanowski z Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Gdyni. – Mieliśmy wiele wniosków w tej sprawie, dlatego po latach przywróciliśmy popularne 'pospiechy’ do Ustki. Pociąg z Katowic przyjedzie przez Wrocław i Poznań, a z Krakowa przez Bydgoszcz i Piłę. Nowy rozkład to także wiele starych problemów chociażby z honorowaniem biletów przez innych przewoźników.?- Nie ma szans na wzajemne honorowanie biletów między Przewozami Regionalnymi a SKM – twierdzi Romanowski. – Jest dobra wola ze strony obu pomorskich przewoźników, ale konkretów jak dotąd brak. Mieszkańcy Słupska muszą jeszcze poczekać. Konkretne wady rozkładu widzą natomiast mieszkańcy południowej części Ziemi Słupskiej. Nadal brak jest dogodnych połączeń do Kępic, Miastka i Szczecinka. Tamtejsi samorządowcy od lat walczą z PKP o większą ilość pociągów, ale bezskutecznie. Liczyli, że od letniego rozkładu coś się w tej sprawie zmieni.?- Jak zwykle nic – podsumowuje decyzje kolejarzy Magdalena Gryko z Urzędu Miasta w Kępicach. – Jedynym sukcesem jest jak dotąd to, że linii w ogóle nie zamknięto. Wielokrotnie pisaliśmy petycje o zwiększenie liczby pociągów i wagonów. W tych, które są podstawiane, często po prostu brakuje miejsc.?- Pociągi na linii do Szczecinka są uzgadniane z woj. Zachodniopomorskim – twierdzi Romanowski. – Z tamtej strony nie ma woli zwiększenia liczby połączeń. Dlatego żadnych zmian na tych liniach nie będzie.