Toruń: Chłopak przez dziurę w moście spadł do Wisły
16-letni Łukasz R. wpadł w poniedziałek do Wisły przez dziurę w moście kolejowym. Metalową kratkę prawdopodobnie ukradli złomiarze. Policjanci i strażacy nadal szukają chłopaka
Czterech chłopców z Torunia odprowadzało wieczorem kolegę na pociąg na Dworzec Główny PKP. Szli z okolic Dworca Miasto i wybrali skrót przez most kolejowy. Ok. godz. 19 – już po zmroku – podczas przeprawy jeden z nich najprawdopodobniej nie zauważył otworu o wymiarach ok. 50 x 120 cm i wpadł do Wisły.
Policja dowiedziała się o wypadku prawie pięć godzin później. O godz. 23.45 na komendę zadzwoniła matka jednego z chłopców, którzy wraz z Łukaszem przechodzili przez most. Syn powiedział jej, co się stało dopiero po godz. 23. Dlaczego tak późno? – Chłopcy nie potrafili tego racjonalnie wytłumaczyć. Byli w szoku, biegali nad brzegiem Wisły, krzyczeli, starali się sami znaleźć kolegę – mówi nadkom. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy komendy miejskiej policji w Toruniu. – Byli trzeźwi.