Tomaszów Mazowiecki: Kolej na szynobusy

Opocznianie, żeby dojechać pociągiem do Łodzi, muszą przesiąść się w Tomaszowie, a później w Koluszkach. Dwie przesiadki na niespełna osiemdziesięciokilometrowej trasie. Do tej pory czas przesiadek był zsynchronizowany i podróżni na następny pociąg czekali najwyżej kilkanaście minut. Teraz aby dostać się wieczorem do Łodzi, będą musieli czekać w Tomaszowie 1 godz. i 15 minut. Kwestie finansowe mają tu kluczowe znaczenie. Zgodnie z ustawą to samorząd województwa powinien pokryć deficyt nierentownych pociągów. Tymczasem Urząd Marszałkowski w Łodzi nie podpisał z PKP PR stosownej umowy. –To nie jest tak, że chcemy podróżnym zrobić na złość –mówi Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP PR. –Pociągi regionalne z założenia nie są samofinansujące się. Samorząd województwa powinien pokryć deficyt, aby połączenia nierentowne były utrzymane. A te, które od początku kwietnia likwidujemy, rzeczywiście przynoszą największe straty. Specjaliści uważają, że jedynie zakup szynobusów może spowodować znaczne ograniczenie kosztów połączeń. –Szynobusy są tanie w eksploatacji, czyste, bezpieczne i znacznie szybsze –uważa Marek Chmurski z Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei. –Ich koszt to od 5 do 9 mln zł, który z pewnością się zwróci. Niestety, Urząd Marszałkowski takimi maszynami nie dysponuje. Pozostaje czekać na koniec negocjacji między UM i PKP PR co do finansowania połączeń. Jak nie zostanie podpisana stosowna umowa, od początku lipca zlikwidowane zostaną kolejne pociągi.