Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Rumia: Straż miejska wezwała PKP do naprawy dworca

inforail
05.03.2008 13:31

Strażnicy Miejscy z Rumi powiedzieli: dość! I wystosowali do Polskich Kolei Państwowych pismo nakazujące im doprowadzenie głównego dworca miasta do stanu, który nie będzie przynosił wstydu mieszkańcom. Bo póki co powiedzieć, że co stacja przedstawia obraz nędzy i rozpaczy, to mało. Pod ścianami poczekalni i tunelu prowadzącego na perony stoją kałuże moczu, wszystkie mury pokryte są wątpliwej urody rysunkami i napisami, a te ostatnie i tak są słabo widoczne spod przykrywającej je warstwy brudu. Z stojącego na peronie SKM budynku o bliżej nieokreślonym przeznaczeniu wysypują się śmieci. Na posprzątanie peronów, usunięcie napisów ze ścian, wyremontowanie drzwi wejściowych do hallu dworca, oczyszczenie elewacji z pozostałości plakatów i ogłoszeń strażnicy dali kolejarzom 40 dni. Jeśli pismo nie poskutkuje, chcą oddać sprawę do sądu.
– I bardzo dobrze – mówi Joanna M. z centrum Rumi, która codziennie korzysta z dworca. – Niech ktoś się wreszcie za to weźmie. Bo to co się tu dzieje przechodzi wszelkie pojęcie. Trudno nawet powiedzieć, że boję się tędy przechodzić po zmroku. Bo po prostu wieczorem nikt by mnie tu nawet siłą nie zaciągnął.
Dość mają też ekspedientki z mieszczących się w hallu dworca boksów.
– Bardzo chętnie opowiem co się tu dzieje, ale nich pani broń Boże nie podaje, z którego jestem stoiska, bo mi tu wszystko rozniosą – mówi jedna z nich. – Kto? Ci pijacy. Oni są tu przez cały dzień. Piją, palą papierosy, zaczepiają podróżnych, plują mi na szyby. Niedawno jeden leżał nieprzytomny na samym środku hallu. Chyba z godzinę. Aż go policja wyniosła. Ja nie wierzę, że tu coś się może zmienić. Czekam do wiosny i wynoszę się stąd. Rzucam tę pracę. Nie wiem jak zarobię na życie, ale tu po prostu dłużej nie wytrzymam. To ponad moje siły.
– Ja bym na miejscu straży nie czekała tych 40 dni. Od razu do sądu. Przecież to wstyd dla miasta. Żal na to patrzeć – dodaje Elżbieta F. z centrum Rumi. – A już ta poczekalnia na peronie SKM to kompletna katastrofa. Przecież tam się nie da wejść! Tam jest taki smród, że nawet gdyby było urwanie chmury, to wolałabym moknąć. Nie mogą tego rozwalić? To tylko straszy. Nigdy nie widziałam, żeby ktoś tam wchodził, chyba, że jakiś element za potrzebą. Zamiast tego wystarczyłoby postawić nawet zwykłą wiatę.
Co na to kolej?
O ile Wiesław Matczak, zastępca do spraw technicznych dyrektora Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami Kolejowymi PKP SA w Gdańsku, obiecuje zrobić co w jego mocy, by dworzec prezentował się lepiej, Leszek Lewiński, sprawujący tę samą funkcję w Zakładzie Linii Kolejowych PKP PLK w Gdańsku, odpowiadający za perony i tunel, stosować się do nakazów Straży Miejskiej nie zamierza.
– Łatwo jest nakazać komuś rozwiązanie problemu społecznego. Tylko ciekawe jak niby mamy to zrobić. Tunel malowany jest co kilkanaście miesięcy. Efekty są tylko takie, że grafficiarze mają nowe pole do popisu. Niczego tu szpachlował ani malował nie będę, dlatego że nagle burmistrz miasta zechciało się postraszyć mnie strażą miejską – zapowiada. – Jak władze Rumi są takie mądre, to nich najpierw doprowadzą do porządku tunel przy magistracie, ten, którym sami zawiadują. Nie wygląda lepiej niż nasz. Straszą nas sądem? Proszę bardzo, my też mamy dobrych prawników.

Centrum handlowe?
Wiesław Matczak, zastępca do spraw technicznych OGN PKP SA w Gdańsku
– Do pisma Straży Miejskiej oczywiście się zastosujemy. O rozebraniu tej poczekalni na peronie myślę już od dawna. Wiele razy próbowaliśmy ją remontować. Po krótkim czasie wracała do stanu poprzedniego. Wymienimy też drzwi w hallu, o których pisze Straż Miejsca, usuniemy ze ścian, podlegającej nam części dworca, napisy. Jednak tunel dworcowy i perony nie należą do nas, a do Polskich Linii Kolejowych. Ze swojej strony chcemy zrobić jednak więcej. W tym miesiącu zamierzam się spotkać z burmistrz miasta i poważnie porozmawiać o dworcu. Jeśli będzie możliwość podłączenia kamery do monitoringu miejskiego, to taką zainstalujemy. Chcę też wrócić do rozmów na temat opracowania koncepcji kompleksowego remontu obiektu. Swego czasu dostarczyliśmy miastu odpowiednie dokumenty do jej przygotowania, odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Koncepcja jest potrzebna by znaleźć inwestora, który zechce sfinansować remont w zamian za możliwość otwarcia tam np. centrum handlowego.

Graffitti w tunelu?
Elżbieta Rogala-Kończak
burmistrz Rumi
– Żadnych dokumentów z OGN, na podstawie których można by opracowywać koncepcję remontu dworca, nie otrzymaliśmy. O chęci finansowania kamer przez kolejarzy też pierwsze słyszę. Ale oczywiście jesteśmy gotowi do współpracy. I z OGN i z PLK. Choć co do jej powodzenia, byłabym raczej sceptyczna. Szczególnie w przypadku PLK. Proponowałam już rozwiązanie problemu wiecznego 'ozdabiania’ ścian tunelu. Jest w Rumi grupa mieszkańców zajmująca się tworzeniem graffitti. Prawdziwego, nie smarowaniem bohomazów na ścianach. Byli oni chętni wymalować zarówno tunel w centrum Rumi jak i w Janowie. Grafficiarze nawzajem się szanują, nie niszczyli by dzieła kolegów. PLK poprosiliśmy tylko o przygotowanie ścian do malowania i zgodę na wykonanie prac. Odmówili. Liczba 14 miesięcy – tyle czasu zegar na dworcu głównym PKP w Rumi nie ma właściciela. Nie działa od miesięcy 20.