Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Ranking dworców kolejowych w Polsce

inforail
02.09.2008 13:17
Niedawno Gazeta Wyborcza opublikowała ranking polskich dworców kolejowych i nagle coś o czym wiele osób wiele razy mówiło stało się problemem ogólnokrajowym. W niniejszym artykule przyglądamy się dokonaniom reporterów, którzy przemierzyli Polskę wzdłuż i wszerz by według jednolitego standardu ocenić 23 najważniejsze dworce w Polsce.
Targowisko z peronami. Fot. P. Piech
Reporterzy Gazety wyborczej odwiedzili 23 najważniejsze dworce kolejowe w Polsce, które zostały skrupulatnie ocenione na podstawie przygotowanych wcześniej kryteriów. Ocenie podlegało 10 kryteriów w którym każdy miał maksymalną liczbę 10. Łącznie daje to 100 punktów. Zaledwie dwa dworce (w Białymstoku i Lublinie) uzyskały powyżej 70 %, W przedziale 60-70 punktów znalazły się: Częstochowa, Opole Główne, Radom, Kraków Główny oraz Poznań Główny. W przedziale 50-60 punktów znalazły się Łódź Kaliska, Kielce, Zielona Góra, Wrocław Główny, Gdańsk Główny oraz Szczecin Główny. Pozostałe dworce plasują się już poniżej połowy punktów. Są to: Olsztyn Główny, Gdynia Główna, Bydgoszcz Główna, Toruń Główny, Łódź Fabryczna, Rzeszów Warszawa Centralna, Katowice, Gorzów Wielkopolski oraz zamykająca zestawienie Warszawa Wschodnia.
Tabela 1: Łączna ilość punktów dla poszczególnych dworców.
Lp.
Dworzec
Suma
1
Białystok
71
2
Lublin
70
3
Częstochowa
66
4
Opole Główne
64
5
Radom
63
6
Kraków Główny
63
7
Poznań Główny
62
8
Łódź Kaliska
56
9
Kielce
56
10
Zielona Góra
55
11
Wrocław Główny
54
12
Gdańsk Główny
54
13
Szczecin Główny
53
14
Olsztyn Główny
49
15
Gdynia Główna
42
16
Bydgoszcz Główna
42
17
Toruń Główny
42
18
Łódź Fabryczna
42
19
Rzeszów
41
20
Warszawa Centralna
40
21
Katowice
37
22
Gorzów Wielkopolski
36
23
Warszawa Wschodnia
30
Źródło: Gazeta Wyborcza
 
Ocena była wystawiana subiektywnie na podstawie średniej dwóch ocen o odmiennych charakterach, gdzie pierwsza ceni spokój, natomiast druga ma aktywny młodzieżowy charakter. Podczas oceniania badano 10 parametrów. Są to ocena WC pod względem czystości i estetyki. Następnym czynnikiem były kasy biletowe, gdzie badano ich dostosowanie do potrzeb mierzone długością kolejki. Ocena była obniżana jeżeli występowały niezależne kasy dwóch przewoźników, ponieważ jest to czynnik dezorientujący podróżnego. W skrajnych wypadkach złe oznakowanie kas powoduje, że pasażerowie stoją w kolejce do jednej nie wiedząc, że w drugiej też zakupią ten bilet. Następnym czynnikiem była informacja pasażerska, która obejmowała nie tylko czynnik czy jest ale również jej poprawne działanie. Reporterzy zwrócili uwagę na pozycję „Przez”, która jest bardzo dowolnie stosowana z zaznaczaniem małych miasteczek i pomijaniem dużych. Na system informacji składają się także megafony oraz okienko informacji.
Wyjście z mroku. Fot. P. Piech
Czwartym czynnikiem jest poczekalnia, gdzie zdarzało się całkowite odjęcie punktów za smród uniemożliwiający przebywanie w niej. Tutaj również brano pod uwagę ilość miejsc w stosunku do ruchu panującego na dworcu. Ławki na peronach pominięto jako narażone na warunki atmosferyczne. Piąty badany czynnik to usługi dworcowe w skład których wchodzi wszystko skracające czas w oczekiwaniu na pociąg lub pozwoli się zaopatrzyć na podróż. W tej kategorii brano także pod uwagę obecność kawiarenki internetowej czy hot-spota. Szósty z czynników to perony i dojście do nich. Brano tutaj pod uwagę wysokość peronów, ich zadaszenie, długość zadaszenia, sposób dojścia do peronów stan techniczny tych urządzeń i ich estetyczność. Siódmy z czynników to czystość, gdzie dużą uwagę przywiązano do „doznań węchowych”. Na ósmej pozycji badano bezpieczeństwo na dworcu. Tutaj pod uwagę brano obecność bezdomnych, żebraków, naciągaczy czy meneli oraz obecność i zachowanie SOK lub Policji na te osoby. Jako plus uznano obecność komisariatu na dworcu. Pod dziewiątą pozycją znalazły się powiązania z miastem. Brano tutaj pod uwagę darmowe parkingi na krótki okres (wysadzenie pasażera z bagażem), komunikację publiczną (jej oddalenie od dworca), sposób dojścia do tych przystanków, informacja gdzie znajduje się przystanek, plany miasta oraz informacja turystyczna. Oceniano również urządzenie placu dworcowego. Na ostatniej pozycji znalazły się względy architektoniczno –estetyczne dworca. W tym punkcie badano współgranie architektury z otaczającym ją miastem oraz stan w jakim budynek się znajduje. Punkty były odejmowane za nachalne reklamy, czy szyldy reklamowe. Oceniano również funkcjonalność wnętrza.
Generalna ocena
Targowisko z peronami. Fot. P. Piech
Uogólniając wszystkie wyniki nie ma się czym chwalić. Polskie dworce ledwo przekroczyły barierę 50 punktów i w zasadzie jedynie dwa z nich uzyskały ocenę powyżej 70. Są to Białystok oraz Lublin. Oba dworce przeszły niedawno remont i dodatkowo znajdują się po stronie „ściany wschodniej”dokąd degrengolada społeczna jeszcze nie dotarła w takim stopniu w jakim drąży duże miasta. Zwłaszcza Warszawa oraz Katowice pod tym względem wyglądają fatalnie. Pozostałe dworce mające od 60 do 70 punktów rokują jeszcze nadzieje na uratowanie. Niestety dalsze pozycje wymagają już znacznych działań w strefie kompleksowych remontów lub modernizacji. Dodatkowym czynnikiem wskazywanym przez autorów tego raportu jest fakt, że PKP radzi sobie jeszcze na mniejszych dworcach, gdzie pasażerowie mniej śmiecą, jednak w większych miastach przewoźnik już dawno przegrał wojnę o czystość. „Na dużych dworcach trudno coś odnaleźć wśród setek szyldów, kas mało, a jedno przetarcie podłogi na dobę sprawia, że brud przez lata odkłada się warstwami.”Autorzy raportu wskazują także na znaczny postęp w miejscach w których się tego nie spodziewali, czyli w dworcowych toaletach.
Zaległości remontowe widać na pierwszy rzut oka. Fot. P. Piech
Słów kilka o najgorszych dworcach
Jako niekwestionowanego lidera w konkursie na najgorszy dworzec wybrano Warszawę Wschodnią. Taką ocenę zawdzięcza bródowi, półmrokowi oraz dzikiemu handlowi. Budynek powstały w latach 1960 tych i został całkowicie zapuszczony stając się miejscem, które najlepiej omijać. W rankingu dziennikarzy Gazety Wyborczej dworzec ten otrzymał zaledwie 30 punktów na 100 możliwych. Ten stan rzeczy miałby się zmienić do 2012 roku, kiedy to obiekt zostanie całkowicie przebudowany. Biorąc pod uwagę miejsce w rankingu zwykłego remontu nie ma już nawet sensu proponować.
 
Na drugim miejscu od końca uplasował się niespodziewanie Gorzów Wielkopolski, który uzyskał zaledwie 36 punktów. Dworzec ten zyskał dużo punktów (po 8) za kasy (brak kolejek) oraz poczucie bezpieczeństwa (brak meneli) jednak dalej było już gorzej. Perony ogólnie uznano za zadowalające, jednak smród w przejściu podziemnym obniżył oceny. Dworzec otrzymał także 0 punktów za estetykę i wygląd, dostępność (brak) usług, brak tramwajów pod dworcem, brak informacji o położeniu przystanku, czy brak informacji o dworcu PKS. Na 2 punkty oceniono system informacji ledwo słyszalny na peronach.
Katowice - trzecia pozycja od końca. Fot. P. Piech
Na trzecim miejscu od końca znalazły się Katowice. Może to być dla wielu rozczarowanie, ponieważ od lat toczą się spory który dworzec (Katowice czy Warszawa Centralna) jest najgorszy w kraju. Jak wychodzi z rankingu Katowice są trzecie otrzymując zaledwie o jeden punkt więcej niż Gorzów Wielkopolski. Nic więc dziwnego, że obiekt ten znalazł się (po raz kolejny) w programie kompleksowej przebudowy, która ma zostać zakończona przed Euro 2012. Jednak opóźnienia w rokowaniach mogą ponownie zniweczyć ten plan. Jednak obecny stan dworca nie pozwala na dalsze odkładanie przebudowy, która ma obejmować zburzenie obecnego budynku, co z kolei wywołuje protesty w środowisku architektów. Mimo tych protestów reporterzy przygotowujący ten ranking opowiedzieli się za zburzeniem tego obiektu.
Warszawa Centralna - czwarta pozycja od końca. Fot. R. Piech
Czwarta od tyłu Warszawa Centralna wyprzedziła Katowice zaledwie o 3 punkty i uzyskała ich łącznie 40. Tak więc niniejszym możemy zaprzestać spierania się który dworzec jest najgorszy (Katowice czy Warszawa Centralna), ponieważ mamy jasno ocenioną sytuację. Jednak pomimo zajęcia nieznacznie wyższej noty jest ona nadal zbyt niska aby mówić tylko o zwykłym remoncie. Tych zaległości remontowo – cywilizacyjnych (dostępność dla osób na wózkach, bezpieczeństwo w tunelach itd.) nie da się już usunąć remontem. Tu potrzeba silniejszych argumentów jak chociażby dynamitu. Dworzec musi zostać całkowicie przebudowany tak aby zapewniał światło dzienne na podziemnych peronach, był bardziej przejrzysty i intuicyjny. Również dziennikarze Gazety Wyborczej opowiedzieli się za zburzeniem tego obiektu, mając w pełni świadomość sporów odnośnie wartości architektonicznej tego obiektu. Na łamach Gazety Wyborczej ukazał się nawet barwny opis obecnego stanu tego dworca: „Witajcie w bebechach miasta, kolejowej kiszce stolcowej. Panuje tu wieczna biegunka pasażerów i kloszardów. Stąd specyficzny zapach. Wiadomo – człowiek nie róża, a Dworzec Centralny to nie 'Tajemniczy ogród’. Firma, która obsługuje kiszkę stolcową z czterema peronami, nazywa się PKP. Skrót można rozwinąć jako Polska Kaszana Państwowa. To taki kabaretowy żarcik uliczny. Niedaleko na murze jakiś desperat napisał kiedyś bowiem: 'Kaszana for ever’. To powinno być motto PKP: 'Kaszana na zawsze’, już na wieczność, na wszystkie polskie pokolenia aż po wielki comeback mesjasza (lub przynajmniej inwestora z wielkimi pieniędzmi). Dopiero wtedy – po piekle – nastąpi raj….”
   
Są to zaledwie cztery najgorsze ocenione dworce, jednak sytuacja kolejnych sześciu nie przekraczających 50 punktów jest równie karygodna. Jedynie dla Łodzi Fabrycznej rysuje się jej przebudowa na podziemny do 2012 roku, co rozwiąże obecny problem. Pozostałe obiekty czekać może co najwyżej remont kapitalny. Jednak w przypadku tych dworców jego przeprowadzenie będzie możliwe, ponieważ dotyczą mniejszych stacji i są zazwyczaj wyposażone w duży stary budynek dworcowy pozwalający pomieścić wiele funkcji łącząc je z estetyczną formą. Jak będzie się rozwijać sytuacja w kolejnych latach będziemy mogli poznać już w przyszłym roku, gdzie dziennikarze zapowiadają powtórzenie testu.