Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Projekty rozwoju węzła Katowice (1)

inforail
16.10.2007 20:18
Już dawno stało się jasne, że pseudo nowoczesny obiekt dworca w Katowicach oraz kształt węzła kolejowego staną się blokadą w dalszym rozwoju tak miasta jak i kolei, głównie pasażerskiej. Przez lata powstawało wiele planów, które obecnie przed Euro 2012 nabierają tempa. W niniejszym artykule przybliżymy plany przebudowy dworca, budowy SKM oraz połączenia na lotnisko w Pyrzowicach.
Dworzec Katowice dziś. Fot. P. Piech Dworzec Katowice dziś. Fot. P. Piech
Budynek dworca
 
Miasto Katowice stało się stolicą konurbacji liczącej około 2 milionów mieszkańców. Stąd problemy z jakimi się spotyka są zbliżone do problemów miast o takiej populacji. Jednak w przypadku Katowic dochodzi kolejny czynnik. Jest to jeden z najstarszych węzłów kolejowych w kraju, który liczy obecnie 161 lat. Co prawda był on przez lata unowocześniany, jednak te unowocześnienia zawsze pozostawały o krok za potrzebami. Oczywiście największe emocje zaczął budzić wygląd dworca w Katowicach, który nigdy nie „zrósł”się z historyczną częścią miasta. Dodatkowo nowocześnie rozplanowane hale szybko zamieniły się w bazar, a czerpiące z handlu zysk PKP nie zauważały pogarszającego się stanu higienicznego obiektu. Dlatego już od połowy lat 1990-tych pojawiały się ostre komentarze odnośnie tego obiektu. Wraz ze zmniejszaniem się przewozów kolejowych sugerowano również, że obiekt jest za duży i spokojnie można wrócić na stary dworzec. Jednak taki obrót spraw nigdy nie nastał. Za to coraz śmielej padały deklaracje o wyburzeniu obecnego budynku dworca i zastąpieniu go nowym, o czym pisaliśmy w poprzedniej części artykułu poświęconej historii nowego dworca.
Tak miał wyglądać przebudowany dworzec. Fot. ING Real Estate Tak miał wyglądać przebudowany dworzec. Fot. ING Real Estate
Po dwóch nieudanych próbach przyszedł czas na trzecie podejście. Tym razem odezwał się bardzo silny front obrony starego dworca. Jednak ostatecznie zdecydowano, że przyszły inwestor będzie mógł wyburzyć obecny budynek dworca, oraz zabudować tą przestrzeń według własnego projektu, z pozostawieniem części budynku dla funkcji kolejowych. Pewne ograniczenie nałożyły władze Katowic, które domagają się, aby zabudowa dworca nie przewyższała obecnej zabudowy miejskiej. W listopadzie br. zostanie wybrane 3 do 5 najciekawszych projektów, natomiast ostateczny wybór wykonawcy ma zostać podjęty w lutym 2008. W tym samym roku mają ruszyć prace budowlane. Nowy dworzec ma zostać wybudowany do 2011 roku. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem przebudowa zostanie dokonana i w końcu podróżni będą mogli w cywilizowany sposób odbyć podróż z i do Katowic, czy też kulturalnie poczekać na dworcu na pociąg przesiadkowy.
Perony na dworcu Katowice. Fot. P. Piech
Co z resztą węzła?
 
Jednak jak dobrze wiadomo problem dworca w Katowicach nie spoczywa jedynie w obszarze budynku stacyjnego. Problemem jest cały węzeł, na który składa się układ torowy oraz peronów. Na obecnym obszarze dworca możliwe jest zbudowanie do sześciu dwukrawędziowych peronów, które można uznać za wystarczające dla potrzeb obecnych i przyszłych przewozów. Wymagałoby to jedynie likwidacji wieży wodnej. Jest to konieczne dla złagodzenia wjazdów oraz wydłużenia peronów do długości 400 metrów tak, aby odpowiadały europejskim wymogom odnośnie pociągów dużej prędkości. Jednak najprawdopodobniej cały układ torowy węzła pozostanie bez zmian, nawet po przebudowie budynku stacyjnego.
Okolice Świętochłowic, teren pod KRR czeka już przeszło 15 lat na zagospodarowanie. Kiedyś były tu nawet tory... . Fot. P. Piech Te zespoły trakcyjne mogły już dawno obsługiwać KRR. Fot. P. Piech
SKM
 
Kolejnym z problemów jest brak dodatkowej pary torów dla przewozów aglomeracyjnych typu SKM. Obszerny plan budowy tzw. KRR spełzł na niczym. Co oznacza, że obecnie pociągi dalekobieżne i aglomeracyjne grzęzną za sobą na tej samej linii. W wyniku tego nie ma możliwości dobudowy przystanków dla pociągów aglomeracyjnych, jak również pociągi dalekobieżne mają ograniczoną prędkość maksymalną, ponieważ są blokowane przez pociągi lokalne. Niestety również w tym względzie nic konkretnego nie jest planowane. Choć pewna jaskółka czyni już wiosnę. Otóż na przyszły rok planowane jest wznowienie ruchu między stacją Tychy Miasto, a Katowicami. Oznacza to dążenie do realizacji projektu określanego jako „Lekka Kolej Miejska na Śląsku”, które powstało w konsorcjum stowarzyszenia Zielone Mazowsze i Politechniki Krakowskiej na zamówienie Zarządu Województwa Śląskiego. Projekt ten jest ciekawy, jednak wiele rozwiązań może być zastanawiających. Np. zaproponowano poprowadzenie linii Gliwice –Bytom –Chorzów –Katowice, natomiast zupełnie pominięto obecnie bardzo obciążony odcinek Gliwice –Zabrze –Katowice. W planach pominięto również takie miasto jak Tarnowskie Góry, Mikołów czy chociażby lotnisko w Pyrzowicach. Jednak niezależnie od racjonalności tego opracowania wszystko wskazuje na fakt, że będzie ono realizowane. Pierwszy etap inwestycji miał właśnie oznaczać wprowadzenie pociągów Tychy Miasto –Tychy –Katowice. W dalszej części była mowa o przedłużeniu linii do Sosnowca z budową dodatkowych przystanków. Jednak to byłoby niemożliwe bez dobudowy kolejnej pary torów. Na chwilę obecną mowa jest o przedłużeniu połączeń do przystanku Damrota, zlokalizowanym między stacją Katowice, a Zawodziem. Przystanek ten ma się znajdować na obszarze zarezerwowanym już od dawna pod KRR i mają do niego prowadzić osobne tory. Tak więc będzie to pierwszy etap budowy SKM na Śląsku. Należy dodać, że bardzo skromny etap, ponieważ ilość nowych torów wyniesie do 3 km. Jednak lepszy taki początek, niż żaden.
Przewidywany przebieg linii kolejowej na lotnisko.
Pociągiem na lotnisko w Pyrzowicach
 
Myśl połączenia Katowic z lotniskiem w Pyrzowicach nurtowała wielu. Jednak jeszcze kilka lat temu ten port lotniczy miał bardzo senny charakter z 3 lotami dziennie. To powodowało, że nawet połączenia autobusowe były nieopłacalne. Szczęśliwie kilka ostatnich lat oznaczało szybki rozwój tanich linii lotniczych. Dzięki temu port znacznie ożył i powoli zaczyna dorównywać Krakowowi. Jednak podczas gdy podłączenie Balic do sieci kolejowej było dziecinnie proste dzięki odpowiedniemu układowi bocznicy oraz bliskości do miasta, o tyle Pyrzowice nie miały tak korzystnej pozycji. Przebiegająca obok linia kolejowa ma charakter wschód –zachód , natomiast Katowice znajdują się na południu. W efekcie tego połączenie wykorzystująca wyłącznie istniejącą infrastrukturę nie miałaby sensu. Jednak i nad tym problemem pracowano i ostatecznie wybrano opcję połączenia na trasie Katowice –Chorzów Batory –Chorzów Stary –Piekary Śląskie –Pyrzowice. Przy czym do Chorzowa starego pociągi jechałyby po istniejącej linii, natomiast dalsza część prowadziłaby już całkowicie nową trasą. Oznacza to konieczność wybudowania 20 km linii kolejowej od podstaw. Jednocześnie zaplanowano czas przejazdu linii długości 35 km na poziomie 29 minut. To oznacza, że najbardziej optymalnym byłoby zastosowanie trakcji elektrycznej oraz linii dwutorowej. I takie parametry ma właśnie mieć to połączenie. Oznacza to, że projekt będzie stosunkowo drogi w realizacji, dlatego został już zgłoszony do Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Założono również, że realizacja tej inwestycji ma nastąpić w latach 2010 do 2011. Co już na wstępie można ocenić jako bardzo optymistyczne, ponieważ na taką inwestycję potrzeba conajmniej dwóch trzech lat. Jednak przedstawiciele władz lokalnych zapewniają, że inwestycja zostanie wykonana. Oprócz podstawowego ciągu ma zostać w okolicach Bytomia wybudowana stacja umożliwiająca przesiadki z pociągów jadących z Gliwic, jak również ma powstać łącznica umożliwiająca zjazd w kierunku Bytomia i Gliwic. Można spokojnie przyznać, że opcja ta ma ręce i nogi, choć… .
Tak mogłaby przebiegać linia kolejowa na lotnisko w Pyrzowicach.
Alternatywne połączenie na lotnisko.
 
Biorąc w ręce obojętnie jaką mapę i rozciągając sznurek w linii prostej między Katowicami, a Pyrzowicami możemy łatwo obliczyć, że odległość między tymi punktami wynosi około 20 km. Oczywiście widzimy jak sznurek przecina różnokolorowe obszary, więc teoretycznie wyznaczamy trasę przez teren silnie zabudowany. Jednak znając teren można bardzo łatwo dojść do wniosku, że wręcz istnieje korytarz wylotowy w kierunku północnym. Wyjeżdżając z Katowic w kierunku Gliwic, zaraz od torów odłączała się bocznica do Huty Baildon, która prawym łukiem prowadzi nas obok nowej ulicy Grundmana. Następnie trasa prostuje się i  przecina ul. Chorzowską (DTŚ). Ulica Grundmana powstała na miejscu danej bocznicy kolejowej, więc wokół jest wystarczająco dużo miejsca do zbudowania estakady. Następnie tor podążałby śladem kolejnej bocznicy (jej teren nadal nie został zabudowany), którą ocierałoby się do Al. Korfantego, wzdłuż której istnieje teren zielony. Podążając śladem tej ulicy docierałoby się do Lasku Bytkowskiego, po pokonaniu którego docieramy na obszar nieużytków, następnie linia krzyżowałaby się z obecnymi torami Siemianowice – Bytom i kierowała się na obszar zlikwidowanej kopalni w Michałkowicach. Dalej występowałby pierwszy obszar wyburzeń, gdzie należałoby przeprowadzić linię przez niecały kilometr piętrowych domków. Jednak po pokonaniu tego obszaru mamy już wolną drogę do samych Pyrzowic. Na końcowym odcinku byłyby pojedyncze wyburzenia. Takie rozwiązanie pozwoliłoby maksymalnie skrócić odległość między Katowicami, a Pyrzowicami do 22 km. Czyli prawie 13 km bliżej, niż w oficjalnie proponowanym wariancie. Druga sprawa, to możliwość wprowadzenia SKM na tereny obsługiwane obecnie jedynie przez autobusy. Dodatkowo powstałby dworzec pasażerski w pozbawionych go obecnie (od czasu likwidacji pociągów pasażerskich na istniejącej trasie) Siemianowicach Śląskich. Pomimo podobnego czasu jazdy 25- 29 minut linia ta miała by przystanki niemal w centrach osiedli, czego w rozważanym oficjalnym wariancie brakuje. Opcja ta miała by również swoją wadę w przypadku obsługi Piekar Śląskich, ponieważ pozwalałaby jedynie na przystanek na skraju Os. Powstańców Śląskich lecz ten mankament dałoby się załagodzić dzięki odpowiedniej organizacji autobusów. Tak więc opcja alternatywna wydaje się wymagać podobnych nakładów inwestycyjnych, co opcja oficjalna. Niestety konieczność wyburzeń i zmian własnościowych gruntów skutecznie wydłużyłaby budowę. Jednak wszystkie te problemy prysłyby wraz z oddaniem do ruchu linii o parametrach znacznie wybiegających w przyszłość.
 
Bieżący rok odznaczy się napewno jako ważny dla przyszłości węzła kolejowego w Katowicach. Ogłoszono przetarg na przebudowę dworca, snute są plany odnośnie połączenia lotniska w Pyrzowicach. Wszystko wskazuje również na powolne uruchamianie SKM na Śląsku. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy w roku wyborczym oraz panuje euforia odnośnie Euro 2012 w Polsce, co może oznaczać, że nie wszystko zostanie zrealizowane. Lecz co innego pozostaje nam jak nie oczekiwać zapowiadanych zmian. Zmian, które mają szerszy zakres i którym zostanie poświęcona ostatnia część publikacji o węźle katowickim. Mowa tu o pociągach dużej prędkości oraz przedłużeniu linii CMK.