Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Poznań: Dworce kolejowe w ręce samorządów?

inforail
11.05.2007 19:46

Część małych dworców w Wielkopolsce przejmą lokalne samorządy, choć jeszcze nie w tym roku. Pozostałe, nieco większe dworce, pójdą do remontu. I to już w tym roku. Od 2006 r. kolej współpracuje z samorządami przy modernizacji małych i średnich dworców kolejowych. Sporo stacji, często dotychczas zaniedbanych lub nawet nieczynnych, chcą od PKP przejąć burmistrzowie. Do tej pory przejęli lub wyremontowali 86 dworców w całym kraju. W Wielkopolsce ten proces jeszcze się nie zaczął, choć rozmowy z wieloma samorządami trwają i są na różnych etapach zaawansowania. Kolej chciałaby oddać gminom dworce w Kębłowie, Powodowie, Tłokach i Świętnie (gm. Wolsztyn), Pelęcinie, Kopanicy i Żodyniu (gm. Siedlec), Raszynie, Szamocinie, Sepnie, Stobnicy, Słonawach (gm. Oborniki), Błotnicy (gm. Przemęt), Siedlisku Czarnkowskim, Tuszewie i Jabłonowie, a także w większych miastach, takich jak Odolanów, Trzcianka, Grodzisk Wlkp., Krotoszyn, Ujście, Śrem i Kościan. – Do podpisania jakichkolwiek umów dojdzie zapewne najwcześniej w przyszłym roku – mówi Roman Nowacki, rzecznik Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami w Poznaniu PKP SA. W 2006 r. trzynaście małych dworców zostało sprzedanych także prywatnym właścicielom (między innymi w Tychach). W całym kraju PKP dysponuje trzema tysiącami takich obiektów. Połowa z nich obsługuje jeszcze ruch pociągów. – Staramy się przekonać władze lokalne, że posiadanie dworców kolejowych to dobry interes i świetna inwestycja. Znajdują się ona przeważnie w centrach miast i mają duże możliwości adaptacji na różne cele – przyznaje Jarosław Adwent, członek zarządu PKP, dyrektor Gospodarowania Nieruchomościami. Dlaczego więc kolejarze nie chcą ich zatrzymać dla siebie? – PKP musi koncentrować się na działalności biznesowej ściśle związanej z ruchem kolejowym. Średnie i małe dworce kolejowe są w obecnych czasach bardziej częścią miasta niż kolei. Wiele gmin ma wizję i pomysł, jak wykorzystać dworzec – przekonuje. Na przykład na dworcu w Będzinie (woj. śląskie) powstanie komisariat straży miejskiej, w Łubianie (woj. pomorskie) już powstał prywatny zakład opieki zdrowotnej, a w Grudziądzu – supermarket. Być może na podobne cele zostałby przeznaczony dworzec w Kościanie, gdzie rozmowy z PKP podjął zarówno urząd miasta i gminy, jak i starostwo powiatowe. – Od dłuższego czasu spoglądamy na to miejsce. Przyznaję, że ono fatalnie kształtuje wizerunek miasta – przyznaje Michał Jaruga, burmistrz Kościana. – Myślimy o przejęciu także terenów przyległych, by wybudować parking. Mamy pewne koncepcje na zagospodarowanie budynku dworca, ale rozmowy z koleją są na tak wstępnym etapie, że nie chciałbym jeszcze o tym mówić – zaznacza Jaruga. Sporo wielkopolskich dworców jeszcze w tym roku zmieni swoje oblicze. Prace remontowe przeprowadzone zostaną w co najmniej 11 obiektach. Pierwsze modernizacje ruszyły już w kwietniu. Na stacji w Chodzieży odmalowana została poczekalnia i wyremontowane toalety. W maju nowy dach i instalację odgromową uzyska dworzec w Wągrowcu. Najwięcej prac (m.in. remonty poczekalni i WC dla podróżnych) zaplanowano na czerwiec na stacjach w Pierzyskach, Barłogach, Miłosławiu, Orzechowie, Bojanowie i Rawiczu. Równie pracowite będą wakacje, w czasie których nowy wygląd zyskają budynki dworców w Pobiedziskach i Wrześni, a we wrześniu także w Kole. Kolejarze zapewniają, że podczas wszystkich prac obsługa pasażerów będzie odbywać się w sposób płynny, a remonty nie zakłócą ruchu pociągów.