Poznań: 8,5 mln zł więcej na kolej
Z wielkopolskich torów nie znikną pociągi, bo kolejarze dogadali się z samorządowcami –pisze Gazeta Wyborcza. Dostaną więcej pieniędzy na drugie półrocze, ale wznowią niektóre zamknięte połączenia. Negocjowana od ponad roku umowa między PKP Przewozy Regionalne a Urzędem Marszałkowskim była podpisana tylko na pierwsze sześć miesięcy. W budżecie województwa zapisano 51 mln złotych na kolejowe połączenia lokalne. Aby nie likwidować połączeń, kolejarze początkowo żądali ponad 80 mln. Na to nie godzili się urzędnicy. Po wielu miesiącach rozmów kolejarze obniżyli żądania, a Urząd Marszałkowski znalazł w budżecie dodatkowe 8,5 mln zł. Kolejarze dostaną je, ale pod kilkoma warunkami: przewrócenia połączenia na linii z Piły do Krzyża Wlkp. i uruchomienia linii z Piły do Bydgoszczy. – Z tym był największy kłopot, bo województwo kujawsko-pomorskie nie chce dofinansowywać linii wykraczających poza swój region – mówi Przemysław Smulski, członek Zarządu Województwa Wielkopolskiego. Na dodatek wielkopolscy samorządowcy powiedzieli, że nie podpiszą z PKP PR umowy, jeśli kolejarze nie rozwiążą problemu pociągów modernizowanych za pieniądze z Unii Europejskiej. W maju bowiem okazało, że żaden z 81 remontowanych składów nie trafi do naszego regionu. W tym tygodniu PKP PR zapewniły, że 8-10 nowoczesnych składów pojawi się w Wielkopolsce. Będą kursowały na razie tylko na trasie Poznań-Wrocław. Dlaczego? Bo na obsługiwanych liniach musi istnieć specjalne miejsce do codziennych przeglądów. Takiego miejsca w Poznaniu jeszcze nie ma, ale z kolei jest we Wrocławiu. – W niedalekiej przyszłości przygotujemy taki teren, na przykład w ZNTK – zapewnia Smulski. Wtedy na wielkopolskich torach mogłoby się pojawiać więcej modernizowanych składów, tańszych w eksploatacji od dotychczasowych. To obniżyłoby koszty ich użytkowania i jednocześnie zwiększyło nakłady na nowe inwestycje. Szczegóły w Gazecie Wyborczej: http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3440906.html .