Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Płock: Pociągi z Płocka do Kutna nie zostaną zlikwidowane

inforail
31.03.2006 11:40
Po rozmowach ostatniej szansy dwa urzędy marszałkowskie – mazowiecki i łódzki oraz PKP Przewozy Regionalne doszły do porozumienia. Z powodu niskiej rentowności pięć kursów miało być zawieszonych od jutra. Taką decyzję PKP PR podjęły w ubiegłym tygodniu, wzbudzając momentalnie mnóstwo kontrowersji. Kolej tłumaczyła się, że takie posunięcie to wynik braku zainteresowania i niechęci do dofinansowania linii ze strony obydwu urzędów marszałkowskich. W grę wchodziły samorządy dwóch województw (zgodnie z ustawą to do nich należy organizowanie i dotowanie regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich), bo budząca tyle emocji linia Kutno – Płock łączy Łódzkie z Mazowszem. Choć wydawało się, że klamka zapadła, na płockim dworcu zaczęto zbierać podpisy pasażerów przeciwko odwołaniu pociągów. Jak usłyszeliśmy, protest poparło około tysiąca osób. Do zmiany sytuacji doszło w tym tygodniu. Mazowiecki urząd marszałkowski, który dotąd zdawał się nie zajmować w tej sprawie jednolitego stanowiska, przyznał, że jednak zdecydował się na rozmowy z PKP PR. W czwartek wszystko stało się jasne.
Jednocześnie trwały też rozmowy samorządu województwa łódzkiego i PKP PR (one przynajmniej były zapowiadane) oraz odpowiednich departamentów obu urzędów marszałkowskich. Efekt jest taki, że na stronie internetowej PKP PR pociągi Płock – Kutno zniknęły z listy tych, które mają przestać kursować od 1 kwietnia. 'Przeskoczyły’ do drugiej grupy – kursujących warunkowo do końca czerwca. – Z jednej strony się cieszymy, z drugiej trochę obawiamy, bo za parę miesięcy wszystko może się powtórzyć – mówi Andrzej Bartniak, wiceprzewodniczący 'Solidarności’ w Zakładzie Przewozów Regionalnych PKP w Łodzi. Dlaczego nie zgadza się na likwidację pociągów? – W latach 90. jedynym miastem wojewódzkim bez połączenia kolejowego był Zamość – odpowiada. – Czyżby teraz taki los miał spotkać Płock, ponad 100-tysięczne miasto? Każdego, kto uważa, że nasze pociągi wożą powietrze, zapraszam na dworzec, by osobiście zobaczył, ilu pasażerów jeździ do Łodzi. Zwłaszcza w niedziele, gdy miejsca są zajęte w 100 procent.