Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Płock: Dworzec przejmą samorządy?

inforail
04.01.2008 15:48
Milowy krok zrobił płocki ratusz, aby pomóc PKP i doprowadzić do przejęcia przez samorząd dworca PKP/PKS przy ul. Kolejowej. Zlikwidował największą przeszkodę w tej operacji. Teraz ruch należy do kolejarzy.
Półtora roku temu 'Gazeta Wyborcza’ przeprowadziła wśród czytelników ankietę o tym, co w Płocku powinno się zmienić. Ku zaskoczeniu jej redaktorów, ale także władz miasta, czytelnicy wskazali, że najbardziej boli ich wygląd dworca PKP/PKS. Chcieliby nie tylko go zmienić, zamarzyli, aby stał się on płockim oknem na świat.

Pozornie były to życzenia mało realne, bo w tym czasie PKP akurat likwidowały ostatnie połączenia kolejowe z Płockiem, uznając je za nierentowne. Dworzec wciąż jednak stanowi centrum komunikacyjne miasta. Zatrzymują się tu autobusy PKS, pojazdy obsługujące połączenia międzynarodowe, czerwoniaki Komunikacji Miejskiej, jest także postój taksówek. Teraz sytuacja się zmienia, bo do Płocka zaczęły kursować szynobusy Kolei Mazowieckich – spółki samorządu wojewódzkiego.

PKP z chęcią pozbyłaby się dworca i po akcji 'GW’ władze miasta zaczęły rozmawiać z kolejarzami na temat przejęcia obiektu. Jednak okazało się, że istnieje przeszkoda – spuścizna po PRL. Dworzec – jak się okazało – stał na ziemi, która nie miała właściciela. Najpierw musiał więc przejąć ją skarb państwa i uwłaszczyć na rzecz kolejarzy. To dopiero pozwoliłoby PKP przekazać obiekt samorządowi.

Z wyjaśnień nadzorującego gospodarkę nieruchomościami wiceprezydenta Płocka Tomasza Kolczyńskiego wynika, że w drugiej połowie ubiegłego roku ratusz zlecił opracowanie dokumentacji geodezyjnej na tereny, na których znajduje się dworzec PKP/PKS. Taka dokumentacja powstała i na jej podstawie tuż przed końcem roku udało się założyć księgę wieczystą tego terenu, a w niej wpisać, że właścicielem gruntów jest skarb państwa. Główna przeszkoda w przejęciu przez miasto dworca zniknęła.

Teraz PKP może kończyć formalności związane z uwłaszczeniem. – Kiedy to się stanie, możemy wrócić do rozmów o przejęciu dworca – deklaruje wiceprezydent Tomasz Kolczyński. – O formie tego przejęcia nie ma co dziś przesądzać, na pewno w grę nie wchodzi tylko jedno – kupienie obiektu za pełną jego wartość.

Wiceprezydent Kolczyński zwraca uwagę na to, jak bardzo budynek jest zniszczony i jak dużych nakładów wymaga przywrócenie jego świetności. Nie ukrywa, że miasto najchętniej przejęłoby go za symboliczną złotówkę.

Dodajmy, że ratusz już zaczął się przygotowywać do nowej adaptacji obiektu, ale z zachowaniem dotychczasowych funkcji. I zapłacił już na opracowanie koncepcji nowego dworca. Zakłada ona, że główny budynek, w którym dziś są m.in. kasy i poczekalnia, urośnie ponaddwukrotnie. Dobudowane zostanie nowe skrzydło, które dworzec zamieni w handlową galerię. Kasa biletowa zostanie 'wyprowadzona’ na zewnątrz pod zadaszone perony dla autobusów. Zadaszony będzie także peron kolejowy z drugiej strony budynku. Nikt już nie będzie wysiadał z pociągu lub autobusu w deszczu, spokojnie będzie można przejść do poczekalni lub do taksówki.