Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Pierwsze polskie szynobusy elektryczne z Bydgoszczy

inforail
11.10.2005 10:25

Pierwsze cztery polskie szynobusy elektryczne wyprodukowane przez bydgoską PESĘ wyjechały na tory. Jako pierwsi korzystać będą z nich mieszkańcy województw małopolskiego i świętokrzyskiego. Nowoczesne autobusy szynowe są nie tylko komfortowe, ale przede wszystkim oszczędne. W stosunku do produkowanych dotąd szynobusów o napędzie spalinowym są tańsze w eksploatacji i przyjazne środowisku naturalnemu. 

Komfort

Na polskich torach jeździ obecnie blisko 60 autobusów szynowych. Jest szansa, że ich liczba będzie rosnąć. Samorządy województw każdego roku starają się zarezerwować pieniądze za zakup tych nowoczesnych pojazdów. Sens takich inwestycji dostrzegły między innymi samorządowe władze województw kujawsko-pomorskiego, dolnośląskiego, zachodniopomorskiego, pomorskiego, małopolskiego i świętokrzyskiego. Szynobusy sprawdzają się doskonale tam, gdzie kolej postanowiła zlikwidować nierentowne linie lokalne, które przynosiły jej duże straty. Byt autobusów na torach wydaje się perspektywiczny – decyduje ekonomia – są znacznie tańsze w eksploatacji od tradycyjnych składów, do tego komfortu podróżowania pasażerów nie sposób w ogóle porównywać.  
Po autobusach szynowych napędzanych silnikami spalinowymi, które obsługują obecnie w Polsce kilkadziesiąt tras, ułatwiając codzienny dostęp do pracy i szkół mieszkańcom mniejszych miejscowości, przyszedł czas na składy, które z powodzeniem obsługiwać będą odcinki zelektryfikowane. Najnowszy produkt bydgoskiej firmy Pojazdy Szynowe PESA S.A. dorównuje rozwiązaniami technicznymi pojazdom tego typu eksploatowanym na zachodzie. Do jego produkcji użyto jednak  niemal wyłącznie podzespołów krajowej produkcji. Wyjątkiem są niemieckie jednostki napędowe. Pierwszy w Polsce elektryczny szynobus EN81 napędzany jest dwoma silnikami elektrycznymi prądu przemiennego, każdy o mocy 280 kW. Pozwalają one rozpędzić pojazd do 140 km/h. Dwa pomosty maszynisty zapewniają mobilność w obu kierunkach jazdy. Zawieszenie stanowią wózki na poduszkach pneumatycznych niwelujące drgania wywołane nierównościami toru, co znacząco zwiększa odczucie komfortu pasażerów. Przestronne wnętrze  zapewnia swobodną dostępność dla pasażerów z ograniczeniami ruchowymi. Zaplanowano specjalne miejsca dla osób niepełnosprawnych na wózkach. Szynobus może zabrać 140 pasażerów. Przewidziano dla nich sześćdziesiąt miejsc siedzących. Komfortu podróżowania oprócz nowoczesnego zawieszenia dopełnia klimatyzacja i nowoczesna ekologiczna toaleta. Pojazd monitorowany jest wewnętrznym i zewnętrznym systemem kamer. Nad bezpieczeństwem ruchu czuwają systemy elektroniczne. Pojazd sterowany jest przez jednoosobową obsługę joystickem. Maszyniście tak naprawdę pozostaje jedynie śledzenie toru jazdy i reagowanie na wskazania urządzeń sygnalizacyjnych.

Ekonomia

Jak mówi InfoBusowi Zbigniew Wojciechowski – szef marketingu autobusów szynowych PESY, najistotniejsze jest jednak to, że nowy szynobus nie jest „prądożerny”. – Z uwagi na zastosowaną nową technologię silników prądu przemiennego zużywa o około 30 % mniej prądu niż dotąd konstruowane pojazdy elektryczne starszej generacji. Wygoda komfort podróżowania i przede wszystkim zastosowanie nowych technologii napędu ma jednak odbicie w cenie. Elektryczny szynobus jest droższy od swego spalinowego protoplasty o milion złotych. Pierwszy jego nabywca – Urząd Marszałkowski województwa małopolskiego zapłacił za 2 pojazdy 10 milionów złotych. Jeden z nich ma obsługiwać trasę Kraków-Balice. Dwa kolejne egzemplarze nowych elektrycznych szynobusów trafiły też do województwa świętokrzyskiego. Zakup ich w niedalekiej przyszłości zapowiada również marszałek województwa kujawsko-pomorskiego. Tamtejszy sejmik ma przyjąć w listopadzie plan inwestycyjny rozwoju transportu kolejowego województwa.- Jego zatwierdzenie powinno być motorem w dążeniu do zakupu nowoczesnych jednostek elektrycznych, które kursowałyby na liniach Bydgoszcz- Toruń-Włocławek oraz w kierunku na Olsztyn i Poznań – mówi Waldemar Achramowicz. W tej chwili w kujawsko-pomorskim, które jako pierwsze w kraju podjęło długofalowy program zakupów szynobusów, kursuje ich sześć, a do końca roku przybędą jeszcze dwa. W sumie Urząd Marszałkowski kujawsko-pomorskiego przeznaczył na ich zakup ze swoich środków ponad 40 milionów złotych. – Na pewno wiadomo, iż w przyszłym roku wzbogacimy się o kolejne pięć składów spalinowych. Środki – 27 milionów złotych na ich zakup pozyskaliśmy w trzech czwartych z Unii Europejskiej  w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego „Transport”. Naszym celem jest, by przywrócić w większości połączenia, które zostały przez kolej zlikwidowane. Czyniąc to przy pomocy szynobusów staje się to realne i finansowo możliwe. Pierwszy autobus szynowy, który został przez nas zakupiony, pozwolił nam zaoszczędzić w ciągu pierwszych dwunastu miesięcy eksploatacji blisko 2 miliony złotych. Tyle więcej wydalibyśmy użytkując stare składy kolejowe – mówi Waldemar Achramowicz. Niebawem zatem na kujawsko-pomorskich szlakach kursować będzie w sumie 13 autobusów szynowych. Przy takiej ich ilości oszczędności z tytułu stosunkowo tańszej eksploatacji tych pojazdów w odniesieniu do  tradycyjnych składów kolejowych stanowią niebagatelna kwotę.

Przy autobusach szynowych napędzanych silnikiem spalinowym zamierza pozostać na razie zarząd województwa zachodniopomorskiego. Odebrany właśnie w Bydgoszczy szynobus SA-103 to jedenasty tego typu pojazd w województwie. – Będziemy dalej stawiać na szynobusy. Stan naszych dróg jest fatalny, na znaczącą poprawę nie ma chyba co liczyć, toteż komunikacja kolejowa to alternatywa – uważa  Henryk Rupnik – wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego. Autobus szynowy S.A.-103 dysponuje silnikiem spalinowym o mocy 350kW, spala na 100 kilometrów od 35 do 45 litrów paliwa w zależności od warunków eksploatacji. Pasażerowie mają w nim do dyspozycji 50 miejsc siedzących i 90 stojących.

Przyszłość pod znakiem szynobusu
Wydaje się, że koniunktura na pojazdy szynowe trwa. Bydgoska PESA  wyprodukowała już dla krajowych przewoźników 30 autobusów szynowych. Jej pojazdy trafiły miedzy innymi do Gdańska, Krakowa, Szczecina, Opola, Kielc, Wrocławia i Bydgoszczy. Sporo sprzedano za granicę. – Zainteresowanie naszymi produktami jest naprawdę duże. Jesteśmy w tej chwili liderami, jeśli chodzi o wygrywanie przetargów na zakup autobusów szynowych w kraju i mam nadzieję, że tak pozostanie. Staramy się systematycznie poszerzać naszą ofertę na rynki zachodnie. Nie wykluczone, że dojdzie do podpisania dużego kontraktu z kolejami włoskimi. Szczegółów nie chce jeszcze zdradzać, ale chodzi o przynajmniej kilkanaście autobusów szynowych – mówi Tomasz Zaboklicki, prezes PESY Bydgoszcz. Bydgoska spółka będzie zapewne liczącym się graczem w walce o  przyszłoroczne kontrakty. Na krajowym rynku liczą się jeszcze dwie inne firmy ZNTK Poznań i Kolzam Racibórz, które łatwo nie oddadzą zapewne pola. Walka toczy się o niemałe pieniądze. Najtańszy spalinowy szynobus to koszt minimum 4 milionów złotych. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że kolejne dwanaście miesięcy to okres, w którym spłyną zamówienia na kilkadziesiąt pojazdów tego typu. Nie wykluczone, że odnowieniem taboru w znaczącej ilości oprócz samorządów będą zainteresowane także Polskie Koleje Państwowe.