Parowozjada 2006 w Chabówce
Dnia 29 lipca 2006 roku, już po raz drugi Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce i PKP Cargo S.A. oraz władze miasta Rabka-Zdrój zorganizowały pokaz pociągów retro. W niniejszym artykule chcielibyśmy nieco przybliżyć to wydarzenie.
Tak jak w zeszłym roku zestawione zostały składy pociągów: pospiesznych, osobowych, towarowych oraz towarowo-osobowych, które zostały poprowadzone przez miejscowe parowozy: Ol49-100, OKz32-2, Tr12-25, Ty2-25, Ty2-953 oraz maszyny Pm3636-2, Pt47-112 i Tr5-65, które specjalnie na tą okazje zostały sprowadzone z Parowozowni w Wolsztynie.
Słów kilka o skansenie w Chabówce
Skansen w Chabówce został otwarty w 1994 roku na terenie dawnej parowozowni, która została wybudowana w czasie II wojny światowej. Na jego terenie zostały zgromadzone, na kilku torach, wycofane z ruchu parowozy, lokomotywy elektroniczne i spalinowe oraz pługi, żurawie i inne eksponaty. Dużą cześć została przywrócona do sprawności technicznej i dzięki temu skansen dysponuje wieloma zabytkowymi składami pociągów, które są prawdziwą gratką dla miłośników starej kolei. Skansen dysponuje, oprócz maszyn biorących udział w paradzie, m.in. parowozami: Ol12-7, Ty2-911, TKt48-191, TKh49-1(Ferrum), wagonem motorowym SN61-168, który 29 lipca dostępny był jedynie dla VIP-ów, czy elektrowozami: EP03-01, ET21-57. Pisząc o skansenie warto też wspomnieć, jako ciekawostkę, że z Chabówki wypożyczono czynny tabor muzealny do realizacji filmów: ,,Przedwiośnie”, ,,Sława i Chwała”, ,,Przygody dzielnego wojaka Szwejka”i innych. Na wce można zwiedzać codziennie od godziny 7:00 do 16:00. Cena normalnego biletu wstępu wynosi 4,00zł, przewidziane są również bilety ulgowe w cenie 2zł. Miłośnikom kolei polecamy stronę internetową skansenu: www.skansen.hg.pl, gdzie można znaleźć więcej informacji na temat prezentowanego obiektu w Chabówce.
Skansen w Wolsztynie
Parowozy biorące udział w Parowozjadzie pochodziły również ze skansenu w Wolsztynie. Były to wcześniej wymienione: Pt47-112, Tr5-65 oraz 'Piękna Helena’ Pm36-2. Wolsztyńska parowozownia powstała w 1907 roku. Miasto to znajduje się na szlaku pięciu linii kolejowych: do Poznania, do Leszna, do Zbąszynka, do Sulechowa oraz do Nowej Soli. Przybywając do Wolsztyna możemy obejrzeć m.in. następujące eksponaty: Ok1-359, Ok22-31, Ol49, Ty1-76 oraz wiele innych. Przeglądając stronę internetową http://www.parowozy.com.pl/ czytamy, że skansen w Wolsztynie jest jedynym miejscem w Europie gdzie każdego dnia można zobaczyć stary parowóz wyruszający w trasę z planowym pociągiem osobowym. Nigdzie indziej obiekty muzealne nie są wykorzystywane w kursach planowanych pociągów osobowych.
Parowozjada`2006
Plenerowa impreza zorganizowana przez PKP CARGO S.A. Zakład Taboru w Krakowie oraz burmistrza Rabki Zdrój rozpoczęła się o godzinie 5:56 odjazdem ogólnodostępnego pociągu retro z Chabówki do Tymbarku a zakończyła prezentacją i przyjazdem siedmiu zabytkowych pociągów na stację w Rabce Zdrój, a następnie ponownie do Chabówki. W ramowym programie imprezy „Lato pod parą-PAROWOZJADA 2006’’znalazło się również wiele innych atrakcji m.in. przejazd pociągiem retro z Chabówki do Zakopanego, Tymbarku oraz Wadowic i z powrotem, czy pociągi retro do Rabki Zaryte, które odjeżdżały ze stacji PKP Chabówka ok. godz: 11:20, 11:25 i ok. 12:20. To właśnie w Rabce odbyła się główna cześć imprezy –parada parowozów. Po prezentacji zapewnione zostały powrotne pociągi retro do Skansenu w Chabówce, gdzie parowozy paradowały po raz kolejny. Tu także obywały się liczne pokazy np.: zawody sprawności drużyn parowozowych czy prezentacja obrządzenia parowozu. W skansenie zorganizowano również zabawę plenerową. W godzinach wieczornych maszyny zaprezentowały się po raz kolejny tego dnia w „ostatnim akcie”imprezy –„Światło i dźwięk”. Warto wspomnieć, iż oprócz zabytkowych składów pochodzących z polskich skansenów w prezentacji wzięły udział dwa parowozy Kolei Słowackich z parowozowni Vrutky tj. maszyny serii 556 nr 036 oraz serii 486 nr 007. Cała impreza przypominała połączenie pokazu czynnych składów jak i rodzinnego pikniku, który mógł dostarczyć wiele wrażeń zarówno dorosłym jak i najmniejszym miłośnikom kolei.
Szkoda tylko, że po raz kolejny potwierdziła się reguła, że dla „kolejarzy”w Polsce nie najważniejszy jest zwykły pasażer, a VIP, który raczył przybyć na imprezę aż ze stolicy. To właśnie ci „miłośnicy”pociągów pod parą zajęli najlepsze miejsca widokowe i to właśnie od ich obecności uzależniano rozpoczęcie kolejnych części pokazu. W żaden sposób nie może to jednak wpłynąć na ocenę tegorocznej Parowozjady, która jest jak najbardziej pozytywna.