Opole: Kolej robi co chce
Z rozkładu jazdy na Opolszczyźnie zniknęły kolejne pociągi. Eksperci oskarżają zarząd województwa o bezradność. O zlikwidowaniu części pociągów na trasach z Brzegu, Kędzierzyna-Koźla i Nysy do Opola poinformował w środę na konferencji prasowej ekspert Stanisław Biega z Biura Koordynacji Komunikacji Kolejowej Zielone Mazowsze. – Sytuacja jest bardzo zła – mówił Biega. – 10 grudnia zlikwidowano 15 pociągów, teraz mieszkańcy regionu tracą kolejne. Niewiele zmienia na lepsze przywrócenie czterech połączeń między Opolem i Biskupicami Oławskimi oraz Opolem i Nysą. Stanisław Biega ostro skrytykował zarząd województwa za likwidację trzech rentownych pociągów: z Brzegu do Opola o 6.59 (zysk w ubiegłym roku 49 tys. zł), z Kędzierzyna do Opola o 6.34 (zysk 80 tys.) i z Opola do Kędzierzyna o 12.10 (zysk 30 tys.). – Likwidowanie pociągów rentownych powoduje, że straty regionu wobec spółki Przewozy Regionalne wzrosną o około 200 tys. zł – uważa Stanisław Biega. – Zarząd województwa wybiera pociągi do likwidacji według własnego widzimisię, bez merytorycznego uzasadnienia. Zdaniem Biegi źle wykorzystane są na Opolszczyźnie autobusy szynowe. Według jego wyliczeń w styczniu 2006 roku średnio każdy z autobusów szynowych pokonywał dziennie 535 km, co było jednym z najlepszych wyników w kraju. W lutym 2007 przejedzie on tylko 295 km, co spycha nas na jedno z ostatnich miejsc w Polsce. – Działania Zarządu Województwa Opolskiego przynoszą szkodę regionowi i mieszkańcom – uważa Stanisław Biega. – Władze regionu bardziej troszczą się o sytuację spółki PKP Przewozy Regionalne niż o dobro mieszkańców. Nasze biuro przygotowało plan przywrócenia wszystkich zlikwidowanych pociągów z wyjątkiem jednego, przy obecnym deficycie wynoszącym 23,2 mln zł. Niestety, zarząd województwa nie jest tym planem zainteresowany. Szczegóły: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070201/REGION/70201002&SearchID=73271066728813 .