Olsztynek: Dostawczy samochód wjechał pod pociąg
Cztery osoby zostały ranne, gdy w sobotę na niestrzeżonym przejeździe kolejowym pod Olsztynkiem półciężarówka wjechała pod pędzący pociąg. Najbardziej poszkodowany został jej kierowca. Do szpitala w Olsztynie przetransportował go helikopter. Osobowy skład jechał z Olsztyna do Działdowa. Około godz. 9 w sobotę dwa kilometry przed Olsztynkiem uderzył w forda transita, który wjechał na tory. Uderzenie było tak silne, że samochód spadł z nasypu kolejowego. Pociąg z wagonami nie wypadł jednak z torów, ale zatrzymał się dopiero sto metrów za przejazdem. – W pociągu nikt nie ucierpiał – mówił nam kolejarz, którego spotkaliśmy na miejscu wypadku. – Jednak ranne zostały cztery osoby podróżujące transitem: najbardziej poszkodowanego kierowcę do olsztyńskiego szpitala przewiózł helikopter, a pozostałych rannych zabrały karetki. Ludzie ci i tak mieli szczęście, bo pociąg uderzył w tył półciężarówki, na którym znajdowały się tylko jakieś narzędzia. Właściciel posesji, która znajduje się przy przejeździe, zapewniał, że to pierwszy wypadek, jaki widział w tym miejscu: – Tych ludzi z transita to z widzenia znam – mówił. – Prawdopodobnie jechali do pracy, bo już od kilku dni kopali studnię przy jednym z domów stojących za tym przejazdem kolejowym. Policjanci, którzy byli na miejscu wypadku, podejrzewali, że kierowca transita mógł nie zauważyć nadjeżdżającego pociągu, bo miał zaparowane boczne szyby.