Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Olsztyn: Ostatni taki pociąg – 14.35 do Pisza

inforail
04.02.2007 00:28

Koniec 'Strzały Północy’. Od dzisiaj PKP z Olsztyna dojeżdża tylko do Szczytna. Kto chce jechać dalej w stronę Pisza, musi się przesiąść do autobusu –pisze Gazeta Wyborcza. Pociąg przestaje jeździć ze względu na małą liczbę pasażerów i zły stan torów. Mimo to wczorajszy, ostatni pociąg do Pisza wyruszył z Olsztyna wypełniony prawie do ostatniego miejsca. Większość podróżnych wysiadła w Szczytnie, do końca dojechało ich około 30. Wielu pasażerów pewnie nie wiedziałoby nawet, że to ostatni kurs, gdyby nie trzech młodych ludzi z Klubu Miłośników Kolei w Olsztynie. Okleili skład klepsydrami informującymi o tym, że to ostatni pociąg w 123-letniej historii linii ze Szczytna do Pisza. – Przez tę akcję chcemy zwrócić uwagę na zamykanie kolejnych linii kolejowych – mówi Tomasz Sokołowski, prezes klubu. Pociąg ten pasażerowie nazywali – trochę ironicznie, a trochę pieszczotliwie – 'Strzałą Północy’, bo na odcinku między Szczytnem a Piszem wlókł się niemiłosiernie, jechał 30-40 km/godz. Niektórzy śmiali się nawet, że podczas jazdy można wyskoczyć na grzyby, a potem dogonić pociąg za najbliższym zakrętem. Długą podróż wynagradzały jednak widoki za oknem, bo trasa wiodła przez piękne lasy na skraju Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Pociąg służył głównie ludziom dojeżdżającym do szkół i do pracy, a latem był zapchany turystami, którzy ciągnęli nad Wielkie Jeziora. Jeszcze w czasie ostatnich wakacji zdarzały się sytuacje, że trzeba było doczepić dodatkowy wagon, by pomieściły się tłumy podróżnych i wycieczka z 60 rowerami. – Rowery musieliśmy przymocowywać do barierki przy lokomotywie, żeby wszystkie się zmieściły – wspomina kierownik pociągu, który przez 30 lat jeździł trasą Olsztyn – Pisz. Jak teraz turyści dojadą do Puszczy Piskiej, a mieszkańcy Pisza do stolicy regionu czy do pracy? – Ta linia nie jest zamknięta, tylko zawieszona. Połączenie zostało wstrzymane, bo kolej nie ma pieniędzy na dotowanie nierentownej trasy. Jeśli samorząd województwa znajdzie środki na jej dofinansowanie, pociąg znowu może wyruszyć – mówi Wojciech Bukowski z Zakładu Przewozów Regionalnych w Olsztynie. Tomasz Sokołowski: – Wystarczy kilka lat, by już nie było po czym jeździć, bo tory po prostu znikną. W ten sposób Pisz znika z kolejowej mapy Polski. Siedem lat temu przestały jeździć pociągi na trasie z Pisza do Ełku. Więcej w Gazecie Wyborczej: http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,70865,3888714.html .