Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Olsztyn: Nie stać nas na taką kolej!

inforail
26.03.2006 15:33
Nawet najbogatszy człowiek świata, Bill Gates poszedłby z torbami, gdyby miał dofinansowywać regionalne przewozy PKP na Warmii i Mazurach –czytamy w Gazecie Olsztyńskiej. Bo czy miliardera stać na to, aby dopłacać do jednego pasażera nawet 12 tys. zł rocznie. Do 31 marca ma się wyjaśnić, ile i jakie pociągi będą kursować po Warmii i Mazurach. Dziś jeździ ich prawie 180. Samorząd województwa, który ma obowiązek dofinansowywania przewozów regionalnych, zdecydował, że wyłoży na nie w tym roku 20,4 mln zł. – To wszystko, więcej pieniędzy nie damy, bo nie mamy – twierdzi Janusz Cichoń, członek Zarządu Województwa odpowiedzialny za transport w regionie.To zdaniem kolejarzy zdecydowanie za mało. Według dyrekcji Zakładu Przewozów Regionalnych w Olsztynie pieniędzy włącznie z dotacją z samorządu wystarczy na 94 pociągi, podczas gdy dziś jest 178 połączeń kolejowych. Co z ponad 80 pociągami, na które nie ma pieniędzy? Kolej domaga się dodatkowych 17 milionów. Czy od 1 kwietnia zostaną zlikwidowane, o tym władze PKP mają zdecydować do końca marca. – Nie stać nas na festiwal pociągów – mówi Janusz Cichoń. – A z takim mamy dziś nierzadko do czynienia w regionie. To, jak się okazuje, dość drogi festiwal, z udziałem prawdziwych gwiazd na szynach. Co najgorsze za ten festiwal płacimy my wszyscy, podatnicy. Superstar, to pociąg z Elbląga (wyjazd o godz. 14.39) do Braniewa. Kosztuje 280 tys. zł. Wpływy za bilety od podróżujących nim przeciętnie… 22 podróżnych (badania robili sami kolejarze, a weryfikował je samorząd województwa), to 19,2 tys. zł. Jakby nie liczyć, to z naszej kieszeni dopłacamy do każdego podróżnego prawie 12 tys. zł rocznie.  Inna królowa torów, to pociąg, który wyjeżdża z Olsztyna o godz. 6.42 do Działdowa. Kosztuje 350 tys. zł rocznie. Niby niewiele, ale pociągiem jeździ średnio 40 pasażerów, którzy płacą za bilety 45 tys. zł. Wychodzi, że rocznie dopłacamy do każdego pasażera tego pociągu 7,6 tys. zł. Jest i kolejna gwiazda – pociąg Olsztyn (wyjazd 12.08) do Szczytna. Według wyliczeń PKP kosztuje 277 tys. zł. Jeździ nim 45 podróżnych. Wpływy z biletów wynoszą 48 tys. zł. Resztę dokładamy PKP my, czyli 5 tys. zł rocznie do każdego podróżnego.
A pociągów – gwiazd samorząd województwa nie chce finansować. – Po prostu nas na to nie stać – wykłada kawę na ławę Janusz Cichoń. – Z pewnością dla jeżdżących tymi pociągami, są one najważniejsze, ale może czas się zastanowić, czy nie lepiej byłoby w to miejsce uruchomić komunikację autobusową czy samochodową. Byłoby dużo taniej. Ale, czy nie najłatwiej zlikwidować i tłumaczyć, że to jest nierentowne. A co z ludźmi? – Nieprawda – odpiera Cichoń. – Są pociągi, do których dopłacamy dużo więcej, bo np. 838 tys. zł, jak do pociągu na trasie Olsztyn – Ełk, ale tym pociągiem jeździ przeciętnie 264 podróżnych. Tu widzimy sens dofinansowywania, ale nie do pociągów, z których korzysta 20 pasażerów.
Szczegóły w Gazecie Olsztyńskiej: http://informacje.wm.pl/?main=11&c=44,3,1152,s153