Olsztyn: Kolej razem z miastem zbuduje nowy dworzec
Przełom w rozmowach na temat przyszłości dworca PKP w Olsztynie. W środę przedstawiciele kolei, władz miasta i PKS nareszcie się dogadali. Razem ściągną prywatnego inwestora, który wyłoży pieniądze na budowę nowego obiektu. W środę w ratuszu po raz pierwszy zasiedli przy jednym stole przedstawiciele władz miasta, PKP i PKS. Obecny był również przedstawiciel firmy doradczej wynajętej przez kolej. Wcześniej każda ze stron zarzucała innym, że nic nie robią, by poprawić wygląd dworca. To już przeszłość.- Na własny koszt zlecamy teraz opracowanie tak zwanemu raportu rynkowego – zapowiada Jarosław Radzikowski, wicedyrektor ds. zarządzania rejonem dworców kolejowych w Gdańsku. Podlega mu Olsztyn – Wskaże on nam, jakie obiekty powinny zostać wybudowane, jakie będą koszty przedsięwzięcia i planowane przychody. Radzikowski twierdzi, że w grę wchodzi zburzenie obecnego dworca łącznie z biurowcem PKP. Jeden z wariantów zakłada utworzenie spółki. Udziałowcami ma być miasto, PKP, PKS i prywatny inwestor. Jemu przysługiwałyby największe zyski. Ze swojej strony miasto oferuje grunty, przylegające obecnie do kolejowych działek. W zamian ratusz chce, by przy okazji przebudować układ komunikacyjny w tej części miasta. – Chodzi nam o stworzenie węzła przesiadkowego dla komunikacji miejskiej, jak i PKS. Dodatkowo chcielibyśmy wybudować tunel pod torami, prowadzący do ulicy Zientary-Malewskiej – mówi wiceprezydent Piotr Grzymowicz. Na razie nikt nie chce mówić o kosztach całego przedsięwzięcia. Pokaże je dopiero raport rynkowy. W grę na pewno wchodzą dziesiątki milionów złotych. Czy realizacja takiego projektu jest możliwa? – Nie ma obaw -przekonuje wiceprezydent Grzymowicz. – O ściągnięcie prywatnego inwestora zadba wynajęta przez PKP firma doradcza. Zanim jednak dojdzie do zburzenie dworca, najpierw PKP planuje wykonanie prac kosmetycznych w budynku.