Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Nowy rozkład jazdy – Białystok: Nowy rozkład PKP wygwizdany

inforail
10.12.2006 17:14

Ponad 50 osób, głównie kolejarzy, pikietowało wczoraj przed urzędem marszałkowskim. Protestowali przeciwko zmianom w nowym rozkładzie jazdy.
Najdotkliwszą zmianą, jaka będzie obowiązywać od 11 grudnia, jest likwidacja połączeń do Ełku. Kolejarze ze związków zawodowych obawiają się, że takie cięcia oznaczają dla nich utratę pracy. Bo ograniczenia połączeń oznaczają likwidację pociągów. Właśnie przeciwko temu odbyła się wczorajsza pikieta. Z gwizdkami i transparentami, na których widniały m.in. hasła 'Dość likwidacji kolei panie marszałku!’, 'Czym mamy dojechać do pracy i szkoły?’ przed południem zjawili się przed urzędem marszałkowskim, który kolej finansuje. Do kolejarzy dołączyło kilkunastu podróżnych, jeżdżących pociągami, które z rozkładu mają zniknąć. Wśród nich mieszkańcy Moniek, bo – jak napisaliśmy wczoraj – od przyszłego tygodnia mają zostać pozbawieni dwóch porannych pociągów, którymi dojeżdżają do szkół i pracy w Białymstoku. Do pikietujących (około 50 osób) wyszedł wicemarszałek Jan Kamiński. – Kiedy zobaczyliśmy kosztorys kolei, w którym na połączenia do Ełku musielibyśmy wydać dodatkowe 6 mln zł, to stwierdziliśmy, że aż tylu dodatkowych pieniędzy w budżecie nie mamy – próbował przekrzyczeć kolejarzy wicemarszałek. – Dlatego podjęliśmy decyzję o rezygnacji z tych połączeń. Ale w zamian za to zorganizowaliśmy transport zastępczy. Będziecie mogli jeździć pekaesami – zwracał się do podróżnych. Pikietujący nie chcieli jednak słuchać tłumaczeń marszałka i demonstracyjnie go wygwizdali. Dyrektor podlaskiej kolei Robert Nowakowski przyznał, że teoretycznie zmiana rozkładu jest możliwa, ale ewentualne korekty wprowadzone zostałyby w lutym. – Gdyby okazało się że urząd marszałkowski jednak na podlaskie pociągi jakieś pieniądze ma – powiedział. Marszałek Kamiński jednak z uporem powtarza że 10,5 mln zł to kwota, jaką jest w stanie na kolej przeznaczyć. A przydałoby się dodatkowe 6-8 mln zł. Zgodnie z nowym rozkładem jazdy nie będzie połączeń z Białegostoku do Ełku, skreślonych jest również sześć połączeń z Białegostoku do Małkini i z Hajnówki do Siedlec. Przybędzie za to połączeń na trasie Białystok – Czeremcha, teraz będzie to sześć par połączeń (dwa razy więcej niż dotychczas), dwa połączenia będą uruchomione na trasie Białystok – Suwałki. Zmiany pojawiły się również w połączeniach z Warszawy do Białegostoku. Pierwszy poranny pociąg ze stolicy wyjeździe o godzinę wcześniej, a ostatni wieczorny o godzinę później niż dotychczas. Od 11 grudnia niektóre pociągi pojadą inną trasą niż dotychczas. Np. 'Jaćwing’ z Suwałk do Wrocławia zamiast przez Łódź i Ostrów Wielkopolski pojedzie przez Częstochowę i Opole. Nie będzie dalekobieżnego pociągu do Kielc, pojawi się natomiast nocny pociąg z Zielonej Góry do Ełku, przez Poznań, Warszawę, Białystok. Nową ofertą mają być połączenia sezonowe (uruchamiane latem i zimą) Suwałk ze Szczecinem, Ełku z Lublinem, Wrocławiem i Łodzią, Wisły z Białymstokiem i Gdynią.