Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Łódź: Wykoleił się pociąg z 200 pasażerami

inforail
03.08.2006 07:35

O dużym szczęściu mogą mówić pasażerowie pociągu relacji Gdynia-Katowice, który wykoleił się we wtorek w południe w Łodzi –pisze Gazeta Wyborcza. Nikt nie został ranny. Dochodziła godz. 12.15, gdy pociąg pasażerski wjechał pod wiadukt na skrzyżowaniu ul. Niciarnianej i Przybyszewskiego. Skład jechał w stronę stacji Łódź Widzew. Tuż za wiaduktem pociąg przejeżdżał zwrotnicę. – Lokomotywa i cztery pierwsze wagony przejechały bez problemów. Cztery ostatnie zjechały nagle na sąsiedni tor. Dwa wagony wypadły z szyn i przeorały ziemię między torowiskami – mówi dyspozytor Polskich Kolei Państwowych. – Wagon drugiej klasy stanął w poprzek między torami, ale nie przewrócił się. Na szczęście dla 200 podróżujących pasażerów, którzy jechali na Śląsk znad morza. Jak twierdzi PKP i policja, żaden z podróżnych nie został ranny. – To prawda – potwierdza koordynator z łódzkiego pogotowia. – Wysłaliśmy karetki, sądząc po widoku wagonów spodziewaliśmy się rannych. A na szczęście nikt nie został nawet draśnięty. – Autobusy przewiozły pasażerów na stację Łódź Fabryczna, gdzie wsiedli do innego pociągu i pojechali do Katowic – dodaje dyspozytor PKP. Na miejscy wypadku pojawiła się specjalna komisja kolejowa. – Badamy, czy doszło tu do nieszczęśliwego zdarzenia, czy też ktoś jednak majstrował przy zwrotnicy – informuje Mirosław Micor, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. – To jednak trochę potrwa. Zdaniem przedstawiciela komisji przyczyny wykolejenia wagonów poznamy nie wcześniej niż za dwa dni. – Na pewno nie zawinił tu upał – powiedział 'Gazecie’ jeden z ekspertów. – Gdyby do wykolejenia doszło kilkadziesiąt metrów wcześniej, wagony mogłyby uderzyć w słupy podpierające wiadukt nad ul. Przybyszewskiego i stoczyć się z nasypu. Dobrze, że torem, na który przeskoczyły wykolejone wagony, nie jechał inny pociąg. PKP poinformowało, że przez najbliższą dobę pociągi relacji Gdynia – Katowice nie będą przejeżdżały przez stację Łódź Widzew. Na miejscu wypadku trzeba naprawić 100 metrów torów i trakcji elektrycznej. Składy pojadą przez Olechów, ale tam pasażerowie nie będą mogli wsiąść do pociągu. – Jadący nad morze czy na Śląsk muszą w środę i najpewniej w czwartek pojechać na stację Łódź Kaliska – informuje Jacek Będkowski z PKP. Szczegóły w Gazecie Wyborczej: http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3506567.html .