Łeba: Wyjące pociągi odstraszają turystów
Długie sygnały pociągów dojeżdżających do przejazdów w Łebie nie dają spokoju turystom. – Wyjeżdżam, bo mam dosyć tych hałasów – skarży się łodzianin. W okolicy torów jest kilkadziesiąt pensjonatów. Kwatery te są oddalone od morza, więc są tańsze. Z tego względu cieszą się dużym zainteresowaniem turystów. Problemem według nich są jedynie pociągi, które kilkanaście razy dziennie przejeżdżają obok domków. – Łeba jest wymarzonym miejscem do wypoczynku – mówi Edward Mikulski, turysta z Łodzi. – Od dwóch lat zauważam ten sam problem. Pociągi dojeżdżające do przejazdu strasznie trąbią. I bardzo dobrze, bo w ten sposób informują kierowców. Z drugiej jednak strony, gdyby przejazd był zabezpieczony szlabanami, to pociągi nie musiałyby tak strasznie hałasować. Zdesperowany turysta zdecydował się przerwać swój wypoczynek nad morzem. – Dłużej tego nie wytrzymam. – dodaj pan Edward. – Miasto powinno jakoś zaradzić tym 'wyjącym’ pociągom. Założenie rogatek nie byłoby problemem dla miejscowości, którą odwiedzają tysiące turystów. Sprawą zajmie się Urząd Miejski w Łebie. – Dziękujemy turyście sygnał – mówi Halina Klińska, burmistrz Łeby. – Faktycznie, pociągi bardzo hałasują. Jest to miejsce, nad którym pieczę sprawuje PKP. Zwrócę się do dyrekcji kolei z prośbą o ustawienie w szlabanów.