Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Kraków: Zatłoczony szynobus do Krzeszowic

inforail
04.02.2007 00:14

Pasażerowie szynobusu jeżdżącego do Krzeszowic skarżą się na brak miejsca. PKP zapowiada, że za dwa tygodnie podstawi większą maszynę – dostanie wtedy nowy szynobus –pisze Gazeta Wyborcza. Około godz. 18 na Dworcu Głównym w Krakowie zbiera się kilkudziesięcioosobowa grupa osób, które wracają z pracy do domu w stronę Krzeszowic. Każdy ustawia się jak najbliżej krawędzi peronu, żeby jak najszybciej wsiąść do szynobusu odjeżdżającego o godz. 18.15 – gdy ktoś się spóźni, może się nie zmieścić nawet na stojąco. Gdy podjeżdża szynobus, ludzie przepychają się łokciami, żeby zająć jakieś przyzwoite miejsce. Wszyscy domagają się dłuższego pociągu, nawet gdyby miał to być stary niebiesko-żółty skład elektryczny. Tą sytuacją zdziwiony jest Jacek Zadęcki, dyrektor Małopolskich Zakładów Kolejowych. – Nim ustaliliśmy z urzędem marszałkowskim rozkład jazdy, zastanawialiśmy się nad każdym połączeniem. Z badań wynikało, że ten szynobus wystarczy – wyjaśnia. Jego zdaniem sytuacje, gdy pasażerowie nie mieszczą się w pociągu, to odosobnione przypadki. – Na innych liniach wielkość składów ustaliliśmy trafnie. Ludzie jeżdżący między Tarnowem a Krakowem nie narzekają na brak miejsc – broni się Zadęcki. Dyrektor uspokaja, że już niedługo sytuacja się poprawi, bo14 lutego zaplanowano odbiór dwóch nowych szynobusów. – Jeden jest spalinowy i będzie jeździł do Balic, a drugi, elektryczny, trafi na połączenia aglomeracyjne. Będzie obsługiwał połączenie o godz. 18.15 – zapewnia. Jego zdaniem to wystarczy, bo nowy szynobus będzie większy od obecnie jeżdżącego. Gdyby i to rozwiązanie okazało się niewystarczające, Zadęcki zaprasza podróżnych do zgłaszania skarg. – Można je przesłać e-mailem lub pocztą na pl. Nowaka-Jeziorańskiego – informuje. – Reagujemy na takie wnioski. Jeśli tylko pojawią się nowe protesty, jeszcze raz przeprowadzimy badania liczby pasażerów. Dopiero bowiem z takim argumentem w ręku możemy negocjować z urzędem marszałkowskim zmianę w rozkładzie, wszak to on płaci nam za kursy – wyjaśnia.