Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Kraków: Koncerty na dachu dworca PKP

inforail
13.06.2007 14:44

Kapela na górze, publiczność na dole. PKP chce uruchomić plenerową scenę koncertową na dachu zabytkowego budynku dworca w Krakowie – pisze Gazeta Wyborcza. – Chcemy pokazać, że plenerową scenę można zainstalować nawet na dachu tak rozpoznawalnego budynku – mówi Joanna Kaczmarczyk, naczelnik wydziału PKP oddział Dworce Kolejowe, właściciela zabytkowego, ponad 150-letniego gmachu krakowskiego dworca. Plenerową scenę na dachu ma już dworzec Warszawa-Śródmieście. – W Warszawie udało się to świetnie. Na dachu grali m.in. T.Love, Hey, Strachy na Lachy i kilkanaście innych zespołów. Warszawiacy bawili się świetnie, a artyści chwalili nietypowe wykorzystanie budynku. Teraz chcemy przeszczepić to do Krakowa – tłumaczy Kaczmarczyk. Główny budynek dworca w Krakowie wybudowano w latach 1844-1847 według neorenesansowego projektu wrocławskiego architekta Petera Rosenbauma. Później przebudowywano go, zlikwidowano ogrody przydworcowe, poszerzono do obecnego kształtu. Dotychczas jego przestrzeni nie wykorzystywano w celach artystycznych, choć ostatnio pojawił się pomysł, aby wystawiać tam sztukę współczesną. – Pomysł na wykorzystanie dachu to coś zupełnie nowego. Myślimy o scenie, która mogłaby gościć grupy muzyczne, chóry, zespoły kameralne. Sprawdzamy właśnie możliwości techniczne. Lokalizacja jest bardzo dobra. Ciekawi jesteśmy, kto zgłosi się do nas, aby coś takiego na odpowiednich warunkach poprowadzić – mówi pani naczelnik. – Musimy dokładnie zbadać, czy strop wytrzyma zwiększony nacisk. Po odpowiedniej decyzji inspektora nadzoru technicznego sprawdzimy, czy da się grać koncerty na części pokrytej blachą. Powierzchnia oklejona papą oraz ta za zegarem raczej się do tego nie nadają – analizuje Mirosław Kruk, administrator krakowskiego dworca. Co z publicznością? – Muzyki będą słuchać z dołu. Plac przed Galerią Krakowską jest dostatecznie duży, aby pomieścić nawet kilka tysięcy osób – słyszymy w PKP. Kiedy ruszy scena na dachu dworca? Według władz kolei być może jeszcze w czasie wakacji, potrzebna jest tylko profesjonalna firma, która zajmie się organizacją techniczną wydarzenia. – Aby ta scena miała sens, potrzebne jest potężne nagłośnienie. Z tego co widzę, ten fragment dachu jest lekko pochyły, konieczna jest więc instalacja jakiegoś podestu – mówi Jan Janczykowski, małopolski konserwator zabytków. Zastrzega, że o szczegółach będzie mógł mówić dopiero wtedy, gdy dostanie konkretny projekt. – Jak na razie pomysł mi się podoba, ale wydaje się też lekko 'z księżyca’ – komentuje. Jak na razie w Krakowie działa sezonowo tylko jedna, znacznie mniejsza 'dachowa’ scena – na Placu Nowym w sercu Kazimierza. Właściciele pobliskiego pubu Alchemia otworzyli ją na szczycie 'okrąglaka’, gdzie na co dzień handluje się mięsem. – Świetna inicjatywa! Znakomicie, że kolej nie tylko wozi ludzi, ale też chce organizować koncerty. Życzę im powodzenia. Mam nadzieję, że nie będzie tam grać tylko orkiestra kolejowa – żartuje Olek Wityński, pomysłodawca sceny na 'okrąglaku’.