Najnowsze w Infoship
Brakuje najnowszych.

Kielce: Arriva PCC zainteresowana przewozami na 10 lat

inforail
16.01.2009 15:34

Brytyjska firma Arriva PCC już poznała świętokrzyskie tory. I konkurent PKP proponuje atrakcyjną stawkę za obsługę połączeń kolejowych. – Znacznie mniejszą niż Przewozy Regionalne – komentuje wicemarszałek województwa.
Arriva PCC to brytyjsko-polskie konsorcjum, które w 2007 roku jako pierwsze w kraju w województwie kujawsko-pomorskim uruchomiło połączenia konkurencyjne dla Przewozów Regionalnych. Spółka zainteresoana jest także województwem świętokrzyskim. Wczoraj do tego przedsięwzięcia przedstawiciele Arrivy zachęcali zarząd województwa świętokrzyskiego.
Konsorcjum zainteresowane jest obsługą osobowych połączeń pasażerskich na trasach Skarżysko – Ostrowiec, Skarżysko – Kielce, Skarżysko – Tomaszów Mazowiecki oraz Kielce – Włoszczowa. Teraz trasy te obsługują Przewozy Regionalne, spółka wydzielona w połowie grudnia z grupy PKP. Konkurent zadeklarował wczoraj, że jego oferta będzie tańsza.
– To był śmiały krok. I po spotkaniu bardzo poważnie bierzemy pod uwagę takie rozwiązanie – powiedział nam Zdzisław Wrzałka, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego. Nic dziwnego, bo stawki zaoferowane przez konkurenta są atrakcyjne. – Przewozom Regionalnym płacimy teraz 18,36 zł za kilometr. Arrivs deklaruje, że byłoby to 12,93 zł, ale umowa musiałaby być dłuższa, np. na 10 lat. Poza tym wydają się elastyczniejsi – dodał wicemarszałek.
Z materiałów Arrivy wynika, że w grudniu jej pracownicy monitorowali w regionie, ilu pasażerów korzysta z poszczególnych linii. – My takich danych nie mogliśmy udostępnić, bo otrzymaliśmy je od Przewozów Regionalnych – tłumaczy Mariusz Brzeziński, który w urzędzie marszałkowskim zajmuje się przewozami kolejowymi.
Decyzja władz województwa zapadnie do połowy lutego. Później samorząd ma bowiem ogłosić przetarg na obsługę linii kolejowych. – Musimy sobie odpowiedzieć, czy chcemy wpuścić konkurencję. Jeżeli ogłosimy przetarg na krótki okres, na trzy lata, i na wszystkie linie, to Przewozy regionalne mają największe szanse. Ale jeżeli przetarg będzie na dłużej i na kilka linii, wtedy szanse wejścia konkurencji rosną – tłumaczy Zdzisław Wrzałka.
Wicemarszałek podkreśla, że wpuszczenie konkurencji na wszystkie linie też nie jest wskazane. – bo wtedy monopolistą byłaby np. Arriva. Z drugiej strony też nie zależy nam na likwidacji Przewozów Regionalnych w województwie, bo koszty społeczne byłyby zbyt duże. Ale wejście konkurencji wpłynęłoby na poprawę jakości usług. Bo teraz PR chyba nawet nie stara się likwidować deficytu, skoro i tak go pokrywa samorząd – dodaje wicemarszałek.