Katowice: Na Flirta przyjdzie jeszcze poczekać
Na Szybką Kolej Miejską przyjdzie nam poczekać jeszcze 4-5 lat. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, na śląskich torach wciąż nie pojawił się pierwszy pociąg typu Flirt. Na trasę wyruszy najprawdopodobniej dopiero w pierwszych dniach lipca.
Czekają na pozwolenie
– Przeprowadzono już wprawdzie odbiór techniczny składów, muszą one jednak przejść jeszcze kolejne procedury związane z dopuszczeniem ich na tory. Mówiąc najprościej, muszą otrzymać kolejowe pozwolenie na poruszanie się po torach – tłumaczy Daniel Tresenberg z Urzędu Marszałkowskiego.
Trudno oczekiwać, że nawet jeśli pierwszy Flirt pojawi się wreszcie w lipcu, to będzie mógł osiągnąć maksymalną prędkość. Wszystko dlatego, że właśnie wtedy na jego trasie pojawią się robotnicy i zajmą się wymianą pochodzącej z lat 60. sieci trakcyjnej (odcinek Katowice Ligota-Tychy). Prace mają się zakończyć przed 1 września, bo wtedy zaplanowany jest przyjazd wszystkich czterech zakupionych Flirtów i uroczyste otwarcie Szybkiej Kolei Miejskiej na trasie Tychy Miasto – Katowice.
Nowe stacje
– Do tego czasu dworce zostaną wysprzątane. Chcemy też uruchomić nowe stacje: Tychy Lodowisko, Tychy Bielska i Tychy Grota-Roweckiego oraz dostosować do rozkładu pociągów rozkład komunikacji miejskiej – mówi Aleksandra Cieślik z tyskiego magistratu.
Na Szybką Kolej Miejską bez ubytków przyjdzie nam poczekać do 2012 lub 2013 roku. Dopiero wtedy mają zostać wymienione torowiska (kolej czeka z tym na pieniądze unijne) i wybudowane nowe dworce.