Katowice: Kto naprawdę przebuduje katowicki dworzec?
Neinver Polska może nie przebudować hali katowickiego dworca PKP, a tylko postawić na placu Szewczyka centrum handlowo-usługowe – dowiedziała się 'Gazeta’. Niewykluczone, że pieniędzy na remont samego dworca kolej będzie chciała szukać w budżecie państwa. Na razie nie wiadomo jednak, czy w ogóle je dostanie.
To najważniejsze informacje z poniedziałkowego spotkania przedstawicieli PKP z prezydentem Katowic Piotrem Uszokiem i wicewojewodą śląskim Adamem Matusiewiczem.
Władze Katowic i kolei nie poinformowały oficjalnie, o czym rozmawiano. Trudno się jednak temu dziwić, skoro obie strony nie mają zbyt wielu dobrych informacji. Wiadomo, że PKP nadal rozmawia z firmą Neinver Polska na temat przebudowy dworca i jego okolic. Dziś jednak nie jest jasne, kiedy dokładnie rokowania zakończą się podpisaniem umowy.
Udało nam się jednak dowiedzieć, że przedstawiciele PKP sugerowali na spotkaniu, że Neinver Polska prawdopodobnie w ogóle nie zajmie się przebudową hali dworca PKP! Miałaby to zrobić sama kolej, a potrzebne pieniądze chce zdobyć z budżetu państwa. To oznacza, że Neinver Polska z własnych pieniędzy wybudowałby jedynie centrum handlowo-usługowe na placu Szewczyka. – Wygląda na to, że inwestor chce nam zafundować market w centrum miasta, a sam dworzec nie bardzo go interesuje – mówi jedna z osób znająca kulisy rozmów.
Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA, potwierdza, że pojawiła się taka możliwość podziału inwestycji. – To tylko jeden z wariantów. Problem w tym, że banki przestają udzielać kredytów na duże inwestycje. W efekcie firmom trudniej pozyskać kapitał. Musimy być więc przygotowani na to, że ciężar przebudowy samej hali dworca weźmiemy na siebie – przyznaje Wrzosek.
Okazuje się jednak, że do tej pory kolej nie wpisała katowickiego dworca na listę dworców, które chce przebudować z państwowych funduszy. PKP nie wyklucza jednak zmian na liście. Zapytaliśmy Wrzoska, po co zatem budować ogromny sklep w centrum miasta, skoro PKP może mieć rządowe pieniądze na remont dworca.
– Dlatego, że zagospodarowanie placu Szewczyka korzystnie wpłynie na wizerunek całego dworca. Odchodzimy od modelu, gdzie w centrum miasta jest tylko dworzec. Chcemy po prostu zmienić to miejsce – tłumaczy Wrzosek. Jednocześnie przyznaje, że PKP musi zarabiać na rynku nieruchomości [plac Szewczyka w większej części należy do kolei, a tylko fragment jest miasta – przyp. autora] i jest to miejsce na dobry interes.
Piotr Uszok, prezydent Katowic, nie jest zaniepokojony tymi informacjami. – Pierwszym etapem modernizacji ma być sam dworzec i to jest pewne zabezpieczenie interesów miasta. Zresztą skoro może pojawić się możliwość skorzystania z pieniędzy rządowych, to czemu tego nie zrobić? – pyta prezydent. Dodaje, że jego zdaniem nawet jeśli Neinver Polska postawi w środku miasta galerię handlową, to i tak będzie to lepsze niż obecny stan placu.
Kwestie finansowe to niejedyna nowość. PKP woli też, żeby władze Katowic sfinansowały budowę tunelu, w którym miałby zostać ukryty odcinek ulicy Dworcowej. – Nie padła taka deklaracja z naszej strony. Budowa takiego tunelu przez miasto jest niemożliwa. Nie mamy tego w planach – mówi Uszok.
Wrzosek: – Możliwe, że miasto ma na to inne spojrzenie. My chcemy, żeby z placu Szewczyka zniknął ruch samochodowy. To najlepszy wariant, ale nic nie jest jeszcze przesądzone.