Katowice: Haga upomina się o katowicki dworzec
– Zazwyczaj wysyłamy listy do władz Turcji, bądź krajów bałkańskich, gdzie jest kiepska ochrona konserwatorska. Odkryciem było dla nas, że w samym centrum Europy, w Polsce, gdzie o zabytki dba się już od półtora wieku, są zakusy na tak fenomenalny budynek – mówi dr hab. Małgorzata Omilanowska, zastępczyni dyrektora Instytutu Sztuki PAN, członkini rady Europa Nostra.
Przypomnijmy, dworzec zostanie w najbliższych latach przebudowany. PKP prowadzi rozmowy z 16 dużymi firmami deweloperskim, które sfinansują inwestycję. Nieznany jest wciąż los obecnego budynku. Być może zostanie wyburzony. W obronie jego unikatowej konstrukcji kielichowej stanęło murem całe środowisko konserwatorskie i architektoniczne w Polsce. Pisaliśmy też o petycjach w sprawie obrony dworca, jakie przysyłali specjaliści z zagranicy, w tym naukowcy z Massachusetts Institute of Technology w Stanach Zjednoczonych.
Na ostatnim posiedzeniu Europa Nostra dr Omilanowska zgłosiła sprawę dworca. – Nikogo nie musiałam przekonywać co do jego wartości. To unikat, a powstał w trudnym okresie, w socjalistycznym państwie. Jego konstrukcja łupinowa była wtedy nowinką techniczną na świecie – tłumaczy Omilanowska.
Zaznacza, że wpisanie dworca do rejestru zabytków ma przede wszystkim uświadomić miastu i kolei wartość tego, co posiadają. – Wpis do rejestru nie oznacza zachowania status quo, nie wyklucza remontów, adaptacji. Umożliwia tylko konserwatorowi kontrolę wszelkich prac. Może uchronić kielichową konstrukcję dworca przed zakusami biznesu, który na jej miejscu najchętniej widziałby pudło centrum handlowego – dodaje Omilanowska.
PRZESIĄDŹ SIĘ NA:
Pod naporem opinii specjalistów także władze Katowic zmieniły swój stosunek do dworca. Jeszcze kilka miesięcy temu Piotr Uszok, prezydent miasta, mówił, że o tym, co powstanie na miejscu dworca, 'zadecyduje rachunek ekonomiczny’. Dziś urzędnicy przychylili się do propozycji, by kilka najcenniejszych, powojennych obiektów z Katowic wpisać na Listę Dóbr Kultury Współczesnej, w tym dworzec.
– Miasto ma świadomość walorów hali dworcowej. Teraz pracujemy nad listą najcenniejszych obiektów powojennych. Dworzec znajdzie się na niej. Poinformowaliśmy o tym PKP tak, by przy wyborze zgłoszeń inwestorów brała pod uwagę tylko te, które zachowują najcenniejszy fragment dworca, czyli jego żelbetową halę – wyjaśnia Adam Śleziak, kierownik projektu przebudowy okolic dworca w katowickim magistracie. Dodaje, że apel Europa Nostra, by dworzec wpisać do rejestru, nie ma zbyt dużych szans. – Nawet wojewódzka konserwatorka zabytków wybrała inną drogę niż wpisanie do rejestru. To z jej inicjatywy powstaje lista współczesnych arcydzieł. Dworzec będzie chroniony planem miejscowym. Wcześniej zapis o tym znajdzie się w studium uwarunkowań dla miasta, które będzie gotowe za rok – mówi Śleziak.